Wiadomo prawie na pewno, że jest to wynalazek polski, trudno by jednak osądzić, czy zainicjowany przez gospodynie żydowskie, czy przez chrześcijańskie chłopstwo, czy też może przez jakichś zamkniętych w klasztorze braciszków. Najstarsze zapisy o krakowskich obwarzankach pochodzą z XV w. Natomiast bajgle jako takie pojawiają się w piśmiennictwie w dokumencie z 1610 r., który mówi o żydowskim zwyczaju obdarowywania nimi młodych matek. Różnicy między bajglem a obwarzankiem można by się dopatrywać w tym, że te drugie przed sklejeniem w kółko skręca się spiralnie. Tak czy owak straganik obwieszony girlandami bajglowych kółek rozmaitej wielkości stał się jedną z ikon zaprzeszłego świata polskich Żydów.

Z krakowskiego Kazimierza bajgle znikły wraz z jego mieszkańcami, ale znalazły świetny grunt w Stanach Zjednoczonych, jako najprostszy sposób na zarobek wśród żydowskich emigrantów. Stopniowo podbiły całą Amerykę (Amerykanie przekrawają je w poprzek i smarują twarożkiem Philadelphia). Niedawno powróciły na Kazimierz w charakterze reeksportu pod nową anglosaską nazwą bagels [czyt: bejgls]. Aż czasem żal serce ściśnie.

Bajgle długo zachowują zdatność do spożycia, nawet gdy są twarde i suche, ale najlepsze są świeże – chrupkie z wierzchu, w środku zaś miękkie i puszyste.

1 kg mąki

70 g drożdży

1 jajko

4 łyżki masła

3 łyżeczki soli

1 łyżeczka cukru

0,5 l wody

Drożdże pokruszyć i zalać niewielką ilością ciepłej wody. Dodać cukier i pół łyżeczki soli, wymieszać i odstawić, aż drożdże się zaktywizują.

Przesiać mąkę do miski. Zrobić wgłębienie, wsypać resztę soli, wlać drożdże, roztopione (ale nie gorące!) masło i powoli wyrabiać, stopniowo dodając resztę wody, aż ciasto przestanie się kleić do ręki i brzegów miski. Przykryć szmatką i odstawić w ciepłe miejsce na godzinę, do wyrośnięcia.

Przez chwilę poboksować ciasto pięścią i ugniatać jeszcze 10 minut. Uformować wałek, pokroić na równe kawałki i każdy z nich złączyć końcami, aby powstały kółka. Ułożyć na posypanej mąką stolnicy i przykryć mokrą ściereczką.

Po kwadransie obgotować je we wrzątku, po minucie z każdej strony, i kłaść na wysmarowaną masłem blachę. Gdy ostygną, posmarować rozkłóconym jajkiem i piec 20 – 25 minut w temperaturze 180 st.

Przed upieczeniem można posypać je makiem lub ziarnem sezamowym.