Przychodzi Żyd do rabina i mówi:
– Rebe, ja mam fermę kurzą. Zaczęły mi kury padać.
– No dobrze, Mojsze, a czym ty je karmisz?
– Pszenicą.
– Karm je żytem.
Przychodzi Żyd do rabina i mówi:
– Rebe, ja mam fermę kurzą. Zaczęły mi kury padać.
– No dobrze, Mojsze, a czym ty je karmisz?
– Pszenicą.
– Karm je żytem.
Po kilku dniach przychodzi Żyd.
– Rebe, tak jak kazałeś, karmię je żytem i nadal padają.
– Karm je owsem.
Za czwartym czy piątym razem Żyd mówi, że one ciągle padają. Na co rabin z uśmiechem:
– Mój drogi. Ja mam jeszcze bardzo dużo rad. Ale czy starczy ci kur?
na Mazowszu przed pierwszą wojną światową. Przez wiele miesięcy kropla deszczu nie zasiliła wyschniętej gleby. W Górze Kalwarii mieszkał słynny cadyk, do którego z całego Mazowsza zjeżdżają Żydzi.– Rebe, ześlij nam deszcz! – wołają. – Rebe, ześlij nam deszcz! Rebe, ześlij nam deszcz!
Po kilku godzinach wołania wychodzi cadyk.
– Rebe, ześlij nam deszcz!
– Przecież wy we mnie nie wierzycie.
– Wierzymy Rebe, wierzymy!
– Jakbyście wierzyli, to byście przyszli z parasolami.
not. j.r.k.
© Licencja na publikację
© ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone
Źródło: Rzeczpospolita
Żona polskiego attaché wojskowego w Berlinie, a zarazem dobra znajoma szefa Abwehry Wilhelma Canarisa, prowadził...
Pewien król cisnął w morze złoty puchar, po czym rzekł: „Kto mi ten puchar wydobędzie z wody, weźmie go w darze...
W Pelplinie na Pomorzu nie powstanie muzeum o zbrodni niemieckiej w Lesie Szpęgawskim, bo nie chce go ministerst...
Przesyłka do uczestnika pierwszego transportu do Auschwitz była jednym z przedmiotów związanych z Holokaustem, k...
Zakładam, że wielu Niemcom towarzyszył wstyd, kiedy oglądali się za siebie, podobny do tego, który zna każdy, kt...
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas