List do premiera Paderewskiego z 4 maja 1919 r. po zajęciu Wilna przez Wojsko Polskie
Gdym na drugi dzień świąt przyjechał do Wilna, przez parę dni widziałem całe miasto płaczące ustawicznie ze wzruszenia. Pomimo okropnego wygłodzenia miasta ludność wpychała żołnierzom, co miała do jedzenia. Wszystkie te fakty ku mojej wielkiej radości zawiązały pomiędzy wojskiem a ludnością serdeczny i długotrwały związek. Znacznie gorzej było z Żydami, którzy przy panowaniu bolszewickim byli warstwą rządzącą. Z wielkim trudnem wstrzymywałem pogrom, który wisiał po prostu w powietrzu z powodu tego, że ludność cywilna żydowska strzelała z okien i dachów i rzucała ręczne granaty
Wywiad dla „Journal de Geneve” z 18 maja 1919 r.
Największymi agitatorami komunistycznymi są Żydzi, to też ich propaganda nie wywiera wśród ludu tego wpływu, jakiego należałoby się obawiać, gdyby agitatorami byli rdzenni Polacy.
Wywiad dla „Kuriera Polskiego” z 26 sierpnia 1920 r.
Włościaństwo wyłapuje bolszewików, mści się okrutnie. Ale... – tu Naczelnik zwrócił się energicznie ku mnie – Żydzi nie wszędzie zachowywali się źle. W Łomży i Mazowiecku dzielny stawiali opór bolszewikom. W Mazowiecku najeźdźcy rozstrzelali kilku. W Łomży bolszewicy osadzili biskupa w więzieniu wśród samych Żydów, których aresztowali. Natomiast rzecz dziwna, jak wiele zresztą rzeczy w Polsce – tuż obok, w sąsiedztwie: w Łukowie, w Siedlcach, w Kałuszynie, w Białymstoku, dalej – we Włodawie, miały miejsce liczne, czasem nawet masowe, ze strony Żydów wypadki zdrady stanu.
Józef Piłsudski „Pisma zbiorowe”, tom V, Warszawa 1937