Reklama

Hugenoci chwytają za broń

Bardziej od buntów książąt z lat 1614, 1616 i 1620 państwem wstrząsnąć mogła rosnąca potęga hugenotów. Potwierdzone w 1605 roku przez Henryka IV prawo do „miejsc bezpieczeństwa” pozwoliło im utrzymać wojskową autonomię, której strzegł pochodzący z rodu de Rohan wicehrabia Henryk
Hugenoci chwytają za broń

Foto: Archiwum „Mówią Wieki"

Reklama

Sztylet Ravaillaca zakończył wyznaniowy rozejm, a przywrócenie swobody wyznaniowej katolikom oraz dóbr Kościołowi we włączonym do korony protestanckim Béarn (1617 – 1620) wzburzyło hugenotów. Ludwik XIII złamał administracyjnie opór parlamentu Béarn, a na buntowników posłał ekspedycję karną pod wodzą swego faworyta de Luynesa. Rozdarty między wiernością braciom w wierze a przysięgą złożoną królowi de Rohan zorganizował grupujące po trzy, cztery prowincje tzw. kręgi wojskowe, których krajową stolicą było La Rochelle. Odbyty tam w 1621 roku zjazd deputowanych gmin protestanckich wzmocnił strukturę kręgów, na której czele stanął książę de Bouillon. Zjazd potwierdził wierność koronie, lecz odmówił uznania zmian w Béarn, rozpoczął zbiórkę pieniędzy i zaciąg wojska, a nawet poprosił o opiekę króla Anglii.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama