Reklama

Armia królewska

Niezwykła budowla, z której można było ostrzeliwać miasto i angielskie okręty, spełni swój cel
Oblężenie La Rochelle, szkoła angielska, lata 30. XVII w.

Oblężenie La Rochelle, szkoła angielska, lata 30. XVII w.

Foto: Archiwum „Mówią Wieki"

Reklama

W latach 1598 – 1635 Burbonowie nie prowadzili wielkiej wojny, choć wciąż zwalczali buntowników lub sojuszników Hiszpanii. Wystarczała do tego niewielka armia, zredukowana przez Henryka IV i jego intendenta Sully’ego do 1500 doborowych jeźdźców i ok. 7 tys. piechurów; do tej liczby dodajmy garnizony twierdz. Zgromadzone na wypadek wojny środki pozwalały jednak opłacić 8 tys. kawalerzystów i 50 tys. żołnierzy piechoty. Tę ostatnią zorganizowano w pułki, podzielone na 12 – 20 (słabych w czasie pokoju) kompanii. W potrzebie wzmacniano szeregi zaciągiem miejskim (opłacanym przez miasta) lub cudzoziemskim. Stanowiąca ok. 20 proc. armii jazda w połowie była złożona z obcokrajowców. W 1601 roku król wzmocnił swój monopol na odlewanie dział, a w jego arsenałach znajdowało się do 400 luf; co dziesiątą z nich przeznaczono dla armii polowej.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama