Reklama

Szara eminencja

Pod La Rochelle wielką energię pokazał pochodzący z dobrego rodu, wykształcony i znający Europę Franćois Le Clerc du Tremblay. Świat poznał go lepiej pod nadanym przez kapucynów imieniem Ojca Józefa, bowiem w 1599 roku ten świetnie zapowiadający się, 22-letni kandydat na dyplomatę wstąpił (być może wskutek zawodu miłosnego) do nowicjatu
Kardynał Richelieu w trzech ujęciach, mal. Philippe de Champaigne, 1642 r.

Kardynał Richelieu w trzech ujęciach, mal. Philippe de Champaigne, 1642 r.

Foto: bridgeman art library

Pozostawał pod urokiem Richelieu przez ćwierćwiecze. Zbliżyła ich pasja do polityki, lecz także niespełnione marzenia o karierze wojskowej (obaj uczęszczali do tej samej paryskiej akademii wojskowej, ale w odróżnieniu od kardynała kapucyn nie nosił pod La Rochelle pancerza) i wola zniszczenia potęgi hugenotów.

Ojciec Józef zdradził dla kardynała wrogą mu partię „dewotów”, stając się powiernikiem i przyjacielem „purpurowej eminencji”. Z marzącego o antytureckiej krucjacie obserwatora europejskiej szachownicy przekształcił się w eksperta, zaufanego wysłannika, a nawet szefa wywiadu kardynała. „Straciłem moją podporę” – wyszeptał Richelieu na wieść o śmiertelnym udarze przyjaciela w grudniu 1638 roku. To właśnie od narzuconego na habit szarego płaszcza Ojca Józefa wzięło się określenie „szara eminencja”.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama