Reklama

Pokój religijny?

Stanowiąca państwo w państwie partia protestancka musiała zostać, w imię racji stanu, zniszczona. Zniszczona politycznie, a nie fizycznie. Kardynał Richelieu nie planował męczeństwa czy nawracania „heretyków”
Hugenoci we Francji, początek XVII w.

Hugenoci we Francji, początek XVII w.

Foto: Rzeczpospolita

Reklama

Edykt wydany w 1598 roku w Nantes przez dawnego wodza protestantów, a od 1594 roku arcykatolickiego króla Francji Henryka IV wydawał się końcem wojen religijnych toczonych od czterdziestu lat na ziemiach „najstarszej córy Kościoła”. Uznawał on katolicyzm za religię państwową, szczegółowe przepisy gwarantowały jednak prawa dziesięcioprocentowej (ok. 2 mln ludzi) kalwińskiej mniejszości, zwanej we Francji hugenotami. Swobodę kultu (poza Paryżem) i bezpieczeństwo zapewnić im miało 150 twierdz; król wybierał dowódców 66 z nich i opłacał garnizony.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama