Pozycji swego rodu jednak nie podniósł, a po śmierci (1576) doczekał się, cytowanej przez Jana Baszkiewicza, zapiski w dzienniku Pierre’a de l’Estoile: „Kapitan de Richelieu, człowiek złej sławy, głośny ze swych złodziejstw, bezbożności i bluźnierstw, zresztą wielki nicpoń i kurwiarz znany we wszystkich zamtuzach, został zabity w Paryżu na rue des Lavandieres przez takich jak on sam nicponi, gdy bawił się z dziwkami”. Awans społeczny zapewnił rodzinie dopiero syn „człeka złej sławy”, Louis du Plessis, który nim pozostawił pięcioro sierot i długi, wżenił się w znaczącą rodzinę de Rochechouart.