Niemcy są kompletnie zaskoczeni zmianą postaw Francuzów. Na wschodzie, w Wogezach i Lotaryngii, I i II armie francuskie (generałów Dubaila i Castelneau) powstrzymują odwrót i utrzymują pozycje. III i IV armie (generałowie Sarrail i Langle de Cary) stawiają opór V i IV armiom niemieckiej Kronprinza i ks. wirtemberskiego, nie dopuszczając ich do zdobycia Verdun.
Pod Fere Champenoise energiczny Foch wytrzymuje trzydniowe uderzenia dywizji niemieckiej III i II armii („Centrum traci pozycję, prawe skrzydło się zwija. Doskonała sytuacja, atakuję!” – brzmiał jeden z jego meldunków). Prawdziwe zaskoczenie czeka jednak Niemców ok. 160 km na wschód od Paryża. Od świtu 6 września trwa tam wielka kontrofensywa, której całości nikt chyba nie obejmuje. Pięć korpusów Francheta d’Esperey prze ku Chateau-Thierry, podobnie jak trzy korpusy Frencha.