Reklama

Zagadki tamtych lat. Siedem rolek pożądania

W PRL na każdego Polaka, zgodnie z zaleceniem fachowych planistów, miało przypadać siedem rolek papieru toaletowego. I tyle go produkowano. Nic dziwnego, że stał się towarem niemniej poszukiwanym niż mięso czy pomarańcze.

Publikacja: 23.04.2009 15:13

Zagadki tamtych lat. Siedem rolek pożądania

Foto: Rzeczpospolita

Babcie klozetowe w reprezentacyjnej toalecie warszawskiego PKiN pytały zwiedzających bezceremonialnie:„Na grubo czy na cienko?” i w zależności od odpowiedzi wydzielały jeden lub dwa listki papieru.

W skupie makulatury wymieniano 10 kilogramów surowca na jedną rolkę toaletowego luksusu w szarym kolorze. Mrocznym przedmiotem pożądania nazywa go Zofia Czerwińska, która doskonale pamięta, jak nosiło się na szyi z dumą – a nie wstydem – girlandy ze zdobytych rolek. Ówczesny rzecznik prasowy rządu Jerzy Urban opowiada o nielegalnym papierze toaletowym, na którym powielano jego oblicze.

– Normalnie używałem zwykłego, a ten zawieszałem jak przychodzili goście – mówi.

Kolorowy, jak na tamte czasy niewyobrażalnie luksusowy papier toaletowy, pojawił się w Polsce dopiero po 1989 roku. Waldemar Frydrych, twórca Pomarańczowej Alternatywy, opowiada w filmie, że pewna hrabina mieszkająca w Paryżu, do tej pory prosi odwiedzających ją z Polski, by przywozili jej w prezencie szary papier toaletowy. Bo najbardziej przypomina jej ojczyznę...

Garść interesujących anegdot, bogate archiwalia – warto zobaczyć.

Reklama
Reklama
Historia
Agentka, której ufał Canaris. Niezwykła historia Haliny Szymańskiej
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Historia
Skafandry, które zmieniły świat. Nowy skarb trafił do polskiego muzeum
Historia
Ministerstwo kultury nie chce kolejnego muzeum o zbrodni pomorskiej
Historia
Artefakty z Auschwitz znów na aukcji w Niemczech. Polski rząd tym razem nie reaguje
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama