Reklama

Belgijska walka z pomnikami

Zabójstwo za oceanem przypomniało Belgom o ich kolonialnej przeszłości. Aktywiści żądają usunięcia posągów króla Leopolda II.

Aktualizacja: 09.06.2020 06:17 Publikacja: 08.06.2020 21:00

Belgijska walka z pomnikami

Foto: AdobeStock

Śmiertelne przyduszanie na ulicy w Minneapolis spowodowało masowe demonstracje w USA, ale także w Europie. Początkowo organizowane w ramach solidarności z prześladowanymi w Ameryce, szybko zamieniły się w akcje żądania praw dla dyskryminowanych mniejszości etnicznych w Europie.

W Belgii aktywiści ruchu Black Lives Matter przypomnieli o krwawej kolonialnej przeszłości i zainicjowali petycję w sprawie usunięcia pomników króla Lepoloda II. To monarcha utożsamiany z najbardziej krwawą zbrodnią kolonializmu. Szacuje się, że za czasów, gdy Kongo (obecnie Demokratyczna Republika Konga) stanowiło jego prywatną posiadłość – w latach 1885–1908 – życie straciło tam nawet 10 milionów ludzi.

To okrucieństwa dokonywane w tym kraju stały się kanwą „Jądra ciemności" Josepha Conrada. Ujawnione światu przez brytyjskiego kupca i podróżnika Henry'ego Mortona Stanleya były jednym z przyczynków dla ruchu abolicjonizmu. Od razu doprowadziły do przejęcia kolonii przez państwo belgijskie, co poprawiło nieco warunki życia ludności. Ale Belgia do dziś nie rozliczyła się z kolonialną przeszłością, a posągi Leopolda II stoją w przestrzeni publicznej. Poza petycją aktywiści zdecydowali się też oblewać je farbą.

Czy powinno się obalać pomniki krwawego króla? – Jestem historykiem i nie do mnie należy wydawanie takich sądów. Ale uważam, że ta debata jest bardzo, bardzo potrzebna – mówi „Rzeczpospolitej" Benoit Henriet, profesor z niderlandzkojęzycznego uniwersytetu VUB w Brukseli.

Według niego nie chodzi o debatę historyczną, bo kolonialna przeszłość jest dobrze poznana i uczciwe opisana. Ale posągi de facto chwalące kolonializm są symbolem rasizmu w przestrzeni publicznej. – Tak należy rozumieć te protesty. Nie chodzi o dyskusję o historii, ale o problemy z rasizmem dziś - mówi historyk.

Reklama
Reklama

Takie podejście prezentują też międzynarodowi eksperci. Ponad rok temu specjalna grupa robocza ONZ w raporcie o sytuacji społeczności afrykańskiej w Belgii napisała: „Przyczyny współczesnych naruszeń praw człowieka leżą w braku uznania prawdziwego zakresu przemocy i niesprawiedliwości kolonizacji". Według tego raportu niepokojąca jest obecność publicznych pomników i pamiątek poświęconych królowi Leopoldowi II i oficerom Force Publique, biorąc pod uwagę ich współudział w okrucieństwach w Afryce.

„Grupa robocza jest zdania, że zamknięcie mrocznego rozdziału w historii oraz pojednanie i uzdrowienie wymaga, aby Belgowie w końcu skonfrontowali się i uznali rolę króla Leopolda II i Belgii w kolonizacji oraz jej długoterminowy wpływ na Belgię i Afrykę". Najbardziej widoczny dyskurs postkolonialny w belgijskiej instytucji publicznej odbywa się w niedawno otwartym na nowo Królewskim Muzeum Afryki (RMCA), która jest zarówno instytucją badawczą, jak i kulturalną. Dokonał on przeglądu swojego podejścia i miał uwzględnić krytyczną analizę postkolonialną, ale zdaniem ekspertów ONZ reorganizacja muzeum nie zaszła wystarczająco daleko.

Benoit Henriet przypomina, że ruch na rzecz usuwania pomników kolonizatorów rozpoczął się w Kapsztadzie w RPA w 2017 roku. I jest wyrazem ambicji czarnej społeczności, która chce usunięcia z przestrzeni publicznej znaków rasizmu. Przykładem jest atak w Bristolu na posąg Edwarda Colstona, handlarza niewolników. Nigdzie jednak okrutnej kolonialnej przeszłości nie symbolizuje w pełni jedna osoba i to taka, której potomek jest wciąż królem.

– Belgowie nie są przywiązani do dworu królewskiego, potrafią być też samokrytyczni. Ale trudno im przyjmować krytykę z zewnątrz – mówi Henriet. A równolegle do ruchów antyrasistowskich w wielu krajach widać też odrodzenie się nostalgii za kolonializmem, co jest związane z popularnością partii nacjonalistycznych.

Historia
W Kijowie upamiętniono Jerzego Giedroycia
Historia
Pamiątki Pierwszego Narodu wracają do Kanady. Papież Leon XIV zakończył podróż Franciszka
Historia
Wielkie Muzeum Egipskie otwarte dla zwiedzających. Po 20 latach budowy
Historia
Kongres Przyszłości Narodowej
Materiał Promocyjny
Startupy poszukiwane — dołącz do Platform startowych w Polsce Wschodniej i zyskaj nowe możliwości!
Historia
Prawdziwa historia agentki Krystyny Skarbek. Nie była polską agentką
Materiał Promocyjny
Jak rozwiązać problem rosnącej góry ubrań
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama