To tam, w czwartek środowiska romskie upamiętnią zamordowanych w czasie drugiej wojny światowej. Według szacunków w sumie w Obozie Pracy Treblinka I oraz w Obozie Zagłady Treblinka II życie mogło stracić nawet 4 tys. Romów.
– Takie są szacunki IPN, dokładnych danych nie ma, bo nikt tego wtedy nie zapisywał. To były dla nas traumatyczne przeżycia, chciano je wyprzeć z pamięci – mówi Andrzej Sochaj ze Związku Romów Polskich z siedzibą w Szczecinku.
Teraz Romowie nie boją się o tym mówić. Głośno przypominają o swojej eksterminacji, nie tylko w Treblince, ale też w innych nazistowskich obozach: w Auschwitz-Birkenau, w Bełżcu. Głośno mówią też o gettach, w których ich zamykano i mordowano.
– W sumie w czasie drugiej wojny światowej życie straciło pół miliona Romów, z czego 50 tys. to byli polscy Romowie – wylicza Andrzej Sochaj.
W ubiegłym roku w Treblince odsłonięto tablicę pamiątkową poświęconą zamordowanym tam Romom i Sinti (grupa etniczna pokrewna Romom).
W rocznicę tych wydarzeń znów Romowie przyjadą do Treblinki. - 30 lipca wypada pomiędzy datą 23 lipca, czyli dniem założenia obozu, a 2 sierpnia kiedy obchodzony jest Światowy Dzień Pamięci Zagłady Romów i Sinti – tłumaczy przedstawiciel ZRP.
W czwartek w Treblince podczas specjalnych uroczystości Romowie złożą kwiaty pod tablicą upamiętniającą ofiary. Zaplanowano też koncert muzyki romskiej. Goście będą mogli zwiedzić wystawę w Muzeum Walki i Męczeństwa w Treblince, oddziale Muzeum Regionalnego w Siedlcach.
- Te uroczystości są ważne dla naszej społeczności. Chcemy pokazać, że Romowie też mieli swój holokaust, który przez 30 lat po wojnie był czymś wyciszonym i zapomnianym. Chcemy przypomnieć o zagładzie Romów, chcemy by wszyscy o niej usłyszeli – tłumaczy Andrzej Sochaj.
Prezydent Bronisław Komorowski objął w 2015 roku Honorowym Patronatem obchody, które przypominają światu o martyrologii narodu romskiego w czasie drugiej wojny światowej.
Patronat nad czwartkowymi uroczystościami ma „Rzeczpospolita".