Nierzadko ludzie pytają mnie, co skłania człowieka do porzucenia stałego lądu i wypłynięcia na dalekie morza? Dla jednych jest to poszukiwanie przygody, odkrywanie lądów i wysp, dla innych wyzwanie rzucone sile oceanów, tak jak to miało miejsce w przypadku Joshuy Slocuma, który w 1895 r. postanowił jako pierwszy opłynąć kulę ziemską, powtarzając w samotności epickie wyczyny Magellana, Cooka i Vasco da Gamy. To przede wszystkim jego kultowa relacja z pionierskiej podróży wzbudziła we mnie miłość do żeglarstwa, którą potem jeszcze bardziej podsycili tacy giganci wokółziemskich rejsów, jak Vito Dumas, Bernard Moitessier czy Éric Tabarly. Inspirację stanowił także włoski żeglarz Alex Carozzo, którego książkę przetłumaczyłem dla polskiego wydawcy.