Jak wiele legend, tak i ta zaczyna się od brutalnej zbrodni. W tym przypadku, wyjątkowo, kronikarze ruchu talibskiego zapisywali czasem nawet datę: 4 września 1994 r. (pojawiały się i wcześniejsze). I miejsce: wioska Maiwand pod Kandaharem.
„Jeden z lokalnych watażków kontrolujących drogę w okolicach wioski schwytał rodzinę podróżującą z Heratu do Kandaharu” – pisze autor monumentalnej historii afgańskich wojen i specjalny wysłannik prezydenta George’a H.W. Busha pod Hindukuszem Peter Tomsen. „Córki i synów zgwałcono, po czym zamordowano całą rodzinę, a ciała wrzucono do paleniska. Omar był jednym z pierwszych na miejscu zbrodni. Zwołał uczniów pobliskiej szkoły religijnej i pochował ciała zabitych, zachowując wszystkie rygory muzułmańskiego obyczaju. Jeden z uczniów miał tej nocy sen: anioły z niebios zstąpiły na ziemię i unosiły się nad grupą, gdy ta dokonywała pochówku” – dopisywał Tomsen.