Historyk Henri-Christian Giraud przez dziesięć lat mozolnej pracy archiwalnej odtworzył sojusz, który Francji nie przynosi chwały. Związał on już od listopada 1940 r. Charles'a de Gaulle'a z Józefem Stalinem, gdy ZSRR był w sojuszu z III Rzeszą.
W tamtym czasie przywódca Wolnej Francji atutów miał niewiele. Ale w oczach Moskwy mógł odegrać kluczową rolę w przekonaniu prezydenta USA Franklina D. Roosevelta do otwarcia drugiego frontu możliwie daleko od Związku Sowieckiego – w Normandii. To dałoby Armii Czerwonej czas na zajęcie Europy Środkowej, łącznie z Berlinem.