Harry S. jest oskarżony o pomoc w morderstwie kilkuset osób podczas pracy jako strażnik w obozie Stutthof w pobliżu Gdańska między czerwcem 1944 a majem 1945 roku.
Zarzuty postawiono mu w 2017 r. wraz z innym byłym strażnikiem obozu, którego proces został umorzony w marcu 2019 r., także ze względów zdrowotnych.
"Ze względu na stan fizyczny nie był on już w stanie racjonalnie reprezentować swoich interesów w procesie i poza nim" - ogłosił sąd w Wuppertalu.
Sąd uznał jednak, że istnieje "wysoki stopień prawdopodobieństwa", że Harry S. jest winny popełnienia przestępstw i dlatego orzekł, że powinien on ponieść koszty sądowe.
Harry S. został oskarżony o pilnowanie transportu 598 więźniów ze obozu Stutthof do obozu Auschwitz-Birkenau w dniu 10 września 1944 r., z których wszyscy z wyjątkiem dwóch zostali później zamordowani w komorach gazowych.
Można również założyć, że nadzorował on inne transporty i regularnie pełnił wartę podczas 10 miesięcy spędzonych w obozie, a zatem "zdawał sobie sprawę z zakresu i wymiaru popełnionego tam masowego mordu" - stwierdził sąd.
Obóz Stutthof na Żuławach Wiślanych działał od 2 września 1939 r. do maja 1945 r., kiedy został wyzwolony przez Armię Czerwoną. Początkowo przebywali w nim Polacy z Pomorza. Od 1942 r. także z innych regionów okupowanej Polski, w tym Żydzi. W styczniu 1945 r. Niemcy rozpoczęli pieszą ewakuację części więźniów. Wielu z powodu wycieńczenia i mrozu zmarło w drodze. Przez obóz ten przewinęło się 2 tys. członków załogi. Po wojnie odbyło się kilka procesów przeciwko nim. Zapadły m.in. wyroki śmierci. Skazanych zostało 72 członków SS i sześć nadzorczyń.