Marek Rabiega, naczelnik pionu śledczego IPN w Szczecinie, zlecił biegłym z krakowskiego Instytutu Sehna przeprowadzenie analizy wypadku drogowego Piotra Bartoszcze. Chce, aby odpowiedzieli oni też na pytanie, w jaki sposób jego ciało znalazło się w studzience znacznie oddalonej od drogi. – Biegli z tego instytutu dysponują programem, który pozwala na przeanalizowanie zdarzenia drogowego – tłumaczy Marek Rabiega.
Od kilku miesięcy śledczy sprawdzają bowiem okoliczności śmierci jednego z liderów Solidarności Rolników Indywidualnych Piotra Bartoszcze. Według oficjalnej wersji przedstawionej przez komunistyczną władzę miał on pod wpływem alkoholu spowodować kolizję, po której szedł przez pola do domu, wpadł do studzienki i zmarł. Do zdarzenia doszło w nocy z 7 na 8 lutego 1984 r. w pobliżu wsi Sławęcin koło Inowrocławia.