Reklama

Rzeczy osobiste ofiar wojny czekają na zwrot

W niemieckim archiwum Arolsen znajduje się jeszcze 900 depozytów polskich ofiar wojny. Zegarki, pióra, obrączki, dokumenty czekają na ich bliskich.

Publikacja: 23.09.2021 18:45

Rzeczy osobiste ofiar wojny czekają na zwrot

Foto: arolsen-archives

O wyjątkowych depozytach napisaliśmy w „Rzeczpospolitej" w marcu. Od tego czasu Arolsen Archive m.in. we współpracy z IPN oraz Muzeum Stutthof przeprowadziło kampanię #StolenMemory.

Czytaj więcej

Niemcy zwracają rzeczy osobiste ofiar wojny

Dzięki zaangażowaniu wolontariuszy część pamiątek powróciła do krewnych ofiar wojny. W tym roku w sumie do 110 rodzin. Wśród odnalezionych znaleźli się m.in. bliscy Genowefy Michalskiej, która podczas powstania warszawskiego została wywieziona do obozu Stutthof. Po zorganizowanej przez archiwum wystawie wolontariusze odnaleźli siostrzenicę i prasiostrzenicę (wnuczkę siostry) Genowefy. Udało się też odnaleźć bliskich Mariana Dobrzenickiego, Wiesławy Brzyś, Zygmunta Bobolego, Marii Szumidło i jej siostry Jadwigi oraz Franciszka Czaplickiego.

Jak nas informuje Małgorzata Przybyła z Arolsen Archive, w placówce tej znajduje się jeszcze ok. 900 depozytów opisanych polsko brzmiącymi nazwiskami. – Poszukujemy krewnych Jana Urbańskiego, urodzonego 20 marca 1900 r. W czasie powstania warszawskiego został zmuszony przez niemieckich okupantów do opuszczenia miasta i osadzony w obozie przejściowym w Pruszkowie – opisuje Małgorzata Przybyła. Poszukiwani są też krewni Piotra Błaszczyka, urodzonego 11 września 1894 r. w Bolimowie. Ten ojciec trójki dzieci mieszkał w Starosielcach niedaleko Białegostoku. Policja aresztowała go, ponieważ miał być „podejrzany politycznie". Na liście poszukiwanych jest też Jan Jędrzejczak, urodzony 18 września 1898 r. „Podczas masowych aresztowań ludności cywilnej Warszawy w czasie powstania warszawskiego został wywieziony do obozu koncentracyjnego Stutthof" – opisują pracownicy archiwum. Zachował się też depozyt krawcowej Aleksandry Nowak, z domu Elbe, urodzonej 15 sierpnia 1918 r. w Warszawie, oraz mistrza kominiarskiego Janusza Klinkowskiego, urodzonego 24 kwietnia 1910 r. w Berlinie, który mieszkał w Gnieźnie, a także Juliana Kowalskiego, urodzonego 15 lutego 1916 r. Policja aresztowała go w Koszalinie i przeniosła do obozu Stutthof. 29 marca 1944 r. został zarejestrowany jako „polityczny więzień aresztu prewencyjnego".

Czytaj więcej

Muzeum Pamięci Sybiru opowie o ciężkim losie zesłańców na wschód
Reklama
Reklama

Arolsen Archives przechowuje zegarek kieszonkowy i talizman na szczęście Stanisława Wolborskiego, urodzonego 31 marca 1910 r. w Łodzi. Został on wypędzony przez Niemców z Warszawy po wybuchu powstania i 31 sierpnia 1944 r. przez obóz przejściowy w Pruszkowie wywieziony do Stutthof, a następnie do Neuengamme. „Przeżył nazistowskie prześladowania i po zakończeniu wojny znalazł się w obozie dla przesiedleńców w Neumünster. Z jego aktu ślubu wiemy, że 12 lipca 1945 r. poślubił Polkę Helenę Gwardiak. Przypuszczalnie narzeczona była również robotnicą przymusową" – czytamy w dokumentacji archiwalnej.

– Jest jeszcze kilkaset kopert z depozytami, których właściciele zostali zaliczeni do kategorii tzw. nieznanych narodowości. Jestem przekonana, że wśród nich jest bardzo dużo Polaków – dodaje Małgorzata Przybyła.

Pracownica archiwum podkreśla, że bez pomocy wolontariuszy nie byłoby możliwe odnalezienie bliskich ofiar. Wspomina m.in. o zaangażowaniu stowarzyszenia „Ocalić od zapomnienia", na którego czele stoi Dorota Bartoszewicz. – Bez jej pomocy nie bylibyśmy w stanie w krótkim czasie odnaleźć ponad dziesięciu polskich rodzin – mówi.

– Dzięki informacjom zgromadzonym na interaktywnej mapie wolontariusze odnajdują właścicieli pamiątek pochodzących z ich okolicy. Dalsze informacje uzyskują ode mnie. W wielu przypadkach po odnalezieniu krewnych wolontariusze pomagają im w dopełnieniu formalności związanych z przekazaniem pamiątki – opisuje Małgorzata Przybyła.

Historia
Artefakty z Auschwitz znów na aukcji w Niemczech. Polski rząd tym razem nie reaguje
Historia
Julia Boyd: Po wojnie nikt nie zapytał Niemców: „Co wyście sobie myśleli?”
Historia
W Kijowie upamiętniono Jerzego Giedroycia
Historia
Pamiątki Pierwszego Narodu wracają do Kanady. Papież Leon XIV zakończył podróż Franciszka
Historia
Wielkie Muzeum Egipskie otwarte dla zwiedzających. Po 20 latach budowy
Materiał Promocyjny
Lojalność, która naprawdę się opłaca. Skorzystaj z Circle K extra
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama