Reklama

Poznański czerwiec 1956. Ilu zabito, ilu raniono?

Śledztwo IPN dotyczące wydarzeń Czerwca '56 w Poznaniu na finiszu.

Aktualizacja: 16.09.2021 07:22 Publikacja: 15.09.2021 19:13

Poznański czerwiec 1956. Ilu zabito, ilu raniono?

Foto: PAP, Jakub Kaczmarczyk JKa Jakub Kaczmarczyk

– Śledztwo znajduje się w końcowej fazie, trwa szczegółowa analiza zgromadzonego obszernego materiału dowodowego – poinformował „Rz" naczelnik pionu śledczego poznańskiego oddziału IPN Sylwester Napieralski.

Jego zdaniem końcowa, kompleksowa decyzja merytoryczna powinna być wydana na przełomie roku. Prokurator dodaje, że decydenci, którzy podejmowali decyzje w czasie wydarzeń w czerwcu 1956 r. w Poznaniu, już nie żyją.

Poznański Czerwiec '56 to pierwszy w PRL strajk, który przerodził się w krwawe starcia z milicją i wojskiem. Wybuchł rankiem 28 czerwca w Zakładach Przemysłu Metalowego H. Cegielski i przerodził się w protest przeciw władzy. Demonstracja została krwawo stłumiona 29 czerwca przez żołnierzy ludowego Wojska Polskiego i Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

W sprawie przestępstw popełnionych w czasie tych wydarzeń przez komunistyczne władze od 20 lat prowadzone jest śledztwo, które właśnie jest na ukończeniu.

Śledczy zweryfikował wiele informacji dotyczących przebiegu wydarzeń w Poznaniu. Według nich liczbę pokrzywdzonych można szacować na co najmniej 1035 osób. Obejmuje ona także 58 ofiar śmiertelnych (w tym 50 cywilów, czterech żołnierzy, jednego milicjanta i trzech funkcjonariuszy UB).

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

O wojnie w Wieluniu i Gdańsku

Prokurator zbadał też okoliczności śmierci najmłodszej ofiary wydarzeń czerwcowych Romana Strzałkowskiego. „Z bardzo dużym prawdopodobieństwem przyjąć można, że Roman Strzałkowski postrzelony został śmiertelnie w dniu 28.06.1956 r. między godzinami 12.30 a 15.30 (najprawdopodobniej około godz. 15) na terenie garaży UB, a konkretnie w budynku określanym jako ich dyspozytornia lub w pobliżu tego miejsca. Jak na razie nie można natomiast jednoznacznie stwierdzić, czy zginął on w wyniku celowego postrzału, czy też przypadkowo" – uważa śledczy.

Prokurator ustalił wykaz osób rannych podczas i w związku z wydarzeniami oraz tych, które takich obrażeń mogły doznać. Jego zdaniem rannych w wyniku postrzałów bezpośrednich, rykoszetów, odprysków muru, bruku i szyb, figurujących w szpitalnych księgach głównych, było 151 osób cywilnych.

Z kolei funkcjonariuszy rannych od postrzałów bezpośrednich i rykoszetów było co najmniej 51, a kolejnych 21 doznało różnego rodzaju urazów niezwiązanych z postrzałami. Jak wynika z ustaleń IPN, najmłodszym rannym był Roman K. (ośmiolatek w chwili odniesienia obrażeń), najstarszym zaś Jan K. (67 lat). Wśród postrzelonych był też mieszkający wówczas na stałe w Polsce obywatel Bułgarii Witan N.

Nowością jest ustalona liczba zatrzymanych po tych wydarzeniach. Dotychczas historycy podawali, że było to 746 osób, w czasie śledztwa prokurator ustalił, że dotyczyło to co najmniej 1113 osób.

Ustalił też pełny skład funkcjonariuszy i pracowników cywilnych wojewódzkiego i powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa. Na etatach w tych instytucjach figurowało wtedy aż 700 osób. Zaraz po stłumieniu wystąpień oddelegowano do Poznania dodatkowo około 200 funkcjonariuszy UB z całego kraju oraz 27 maszynistek i dziesięciu kierowców.

Reklama
Reklama

Do Sądu Okręgowego w Poznaniu skierowano 11 wniosków o unieważnienie postanowień w sprawach z 1956 r. przeciwko uczestnikom poznańskiego Czerwca. Sąd je wszystkie unieważnił, co otworzyło drogę do uzyskania odszkodowań.

Historia
Agentka, której ufał Canaris. Niezwykła historia Haliny Szymańskiej
Historia
Skafandry, które zmieniły świat. Nowy skarb trafił do polskiego muzeum
Historia
Ministerstwo kultury nie chce kolejnego muzeum o zbrodni pomorskiej
Historia
Artefakty z Auschwitz znów na aukcji w Niemczech. Polski rząd tym razem nie reaguje
Historia
Julia Boyd: Po wojnie nikt nie zapytał Niemców: „Co wyście sobie myśleli?”
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama