Reklama

Piotr Korczyński. Przeżyłem wojnę... Ostatni żołnierze walczącej Polski - fragment

Za jej biurkiem stała pancerna szafa. Trzymano tam między innymi wzory nowych dokumentów, które planowano wprowadzić w Wilnie za dwa lub trzy miesiące. Zadaniem Wandy Wojtkiewicz było w odpowiednim momencie otworzyć sejf, opieczętować czyste druki i wynieść je schowane na piersiach pod bluzką.
Polacy mieli w Wilnie trzech wrogów: Sowietów, Niemców i Litwinów. Na zdjęciu: porucznik sowieckiej

Polacy mieli w Wilnie trzech wrogów: Sowietów, Niemców i Litwinów. Na zdjęciu: porucznik sowieckiej jednostki pancernej robi mieszkańcom wykład o życiu robotników w ZSRR, październik 1939

Foto: fotografia ze zbiorów prywatnych Wandy Wojtkiewicz

Reklama

Wanda Dąbrowska z domu Wojtkiewicz też była żołnierką, ale w czasie wojny nie mogła założyć munduru ani wysyłać zdjęć z frontu do rodziny. Prawdę mówiąc, nie mogła nawet najbliższym zdradzić choćby gestem, że jest zaangażowana w walkę. Jej frontem było podziemie i to najgłębiej zakonspirowane. Dąbrowska służyła w wywiadzie Armii Krajowej w mieście, w którym Polacy mieli przeciw sobie trzech wrogów. Tak w czasie wojny było w Wilnie: Sowieci, Niemcy, służący im Litwini, a od lata 1944 roku – znowu Sowieci. A Wanda Dąbrowska miała jeden podstawowy atut – znała języki wszystkich trzech okupantów, a po litewsku mówiła wręcz jak rodowita Litwinka.

Pozostało jeszcze 95% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama