Zięć szefa „partii rewanżu” (za 1870 rok!) sprzed lat 30, generała Boulangera, i twardy przeciwnik Niemiec zdołał sobie załatwić powrót do wojska mimo przekroczenia sześćdziesiątki! Dowodząc złożonymi z rezerwistów 56. i 59. batalionami strzelców pieszych zaszytych przed pozycjami niemieckimi w lasku Caures, słyszał po nocach ruch pociągów za liniami przeciwnika. Przekonany o nadciągającej ofensywie, a bardziej wpływowy niż jakikolwiek inny pułkownik, od końca 1915 r. Driant alarmował przełożonych i znajomych polityków. Jego ostrzeżenia współgrały z meldunkami dowódcy sektora gen. Herra.