Reklama

Marcowa poprawka Falkenhayna

Marcowa poprawka Falkenhayna

Foto: Archiwum „Mówią Wieki"

Postępy pod Douaumont i naciski nękanego przez działa Pétaina następcy tronu przekonały wreszcie Falkenhayna do uderzenia na obu brzegach Mozy. Do walki rzucił on dziewięć nowych dywizji, w tym cztery przybyłe z frontu rosyjskiego. 6 marca, po potężnym przygotowaniu artyleryjskim, uderzenie spada na lewy brzeg rzeki, w okolicach Mort-Homme i wzgórza 304. Atak zamienia się w dziewięciodniowy cykl uderzeń prowadzonych w księżycowym, pokrytym lejami krajobrazie przez spragnionych i chorych żołnierzy. Dzień później z prawego brzegu Mozy wyszło uderzenie na wieś Vaux, która 13 razy przejdzie z rąk do rąk. Po dwóch dniach i nocach Pétain poprosił o posiłki, ale Joffre pozostał nieugięty. „Moje dowództwo bardziej mi szkodzi niż Szwaby” – miał sapnąć wściekły obrońca Verdun. Zaciekłe ataki na prawym brzegu Mozy przyniosły armii niemieckiej tylko zdobycie wyżyny Hardaumont.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama