Reklama

Być synem powstańca...

Wybitny socjolog i teatrolog Aleksander Hertz (1895 – 1983) tak opisał rodzinne tradycje powstańcze i drogę do polskości w wydanych na emigracji „Wyznaniach starego człowieka” (1979): „Mój ojciec [Leon – A. N.] jako 16-letni chłopiec brał udział w powstaniu styczniowym.
Być synem powstańca...

Foto: ŻIH

Zapłacił za to siedmioletnim pobytem w Kraju Orenburskim i w Azji Środkowej. Jego starszy brat Józef dziesięć lat swego życia oddał za udział w powstaniu styczniowym. Zawędrował do Ziemi Jakuckiej. Brat najstarszy, Adolf, który służył pod Langiewiczem, znalazł się na emigracji, brał udział w Komunie Paryskiej, by na resztę życia osiąść w Rumunii. [...] A i po stronie matki miałem legitymację nie najgorszą. Dwaj bracia mojej babki, Stanisław i Edward Neudingowie, odegrali w powstaniu styczniowym role całkiem poważne, za co obaj zapłacili długim pobytem na Syberii. Edward był nawet skazany na śmierć, ale wyrok zamieniono mu na łagodniejszy.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama