Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
„Generał naczelny, powiadomiony o sytuacji, był już osobiście w połowie drogi, gdy się dowiedział o stratach nie do naprawienia, które poniesiono, o upartym oporze nieprzyjaciela i zniechęceniu naszych żołnierzy; skoro walka była zaczęta, należało zwyciężyć lub zginąć, i generał naczelny podjął decyzję godną jego sławy. Widzimy go, jak nagle wstępuje na groblę, otoczony przez swój sztab, z postępującą za nim strażą przyboczną; zsiada z konia, wyjmuje swą szablę, chwyta za sztandar i rzuca się na most wśród gradu pocisków. Żołnierze go widzą i nikt z nich go nie naśladuje. Widziałem tę podłość niebywałą i nie mogę jej zrozumieć. Czyż należało zwycięzcom spod Lodi okryć się taką hańbą? Ta chwila była krótką, ale ponurą dla wszystkich, którzy otaczali Bonapartego; jego adiutant Muiron, generał Vignolle, porucznik straży przybocznej, dwóch adiutantów Belliarda pada koło niego. (...)Ja sam zostałem trafiony kulą wprost w pierś, uratował mi życie mój płaszcz, który zwinięty w rulon nosiłem na krzyż na sobie; lecz w tej samej chwili pocisk armatni wybuchł u mych stóp i rzucił mi w głowę ziemię przez ten pocisk wzniesioną. Uderzenie było tak silne, że straciłem przytomność, a gdy odzyskałem swe zmysły, znajdowałem się już daleko od tej sceny, uniesiony przez żołnierzy.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: