Reklama

Jankiel i inni - Eliasz Szyma

Publikacja: 06.10.2008 09:13

Eliasz Szyma – żydowski kochanek szlachcianki Heleny Konwickiej, babki narratora powieści Tadeusza Konwickiego „Bohiń” (1987).

Helena spotyka Eliasza na drodze do Bujwidz w 1875 roku. Rudowłosy Żyd twierdzi, że pamięta ją sprzed opuszczenia przez niego Białorusi, co miało miejsce na przełomie 1863 i 1864 roku, pod koniec powstania styczniowego. Raniony został wtedy w bitwie przez Moskala i zesłany na Sybir. Po pięciu latach uciekł i dotarł do Symbirska, gdzie pracował u inspektora gubernianego Ilji Nikołajewicza, któremu właśnie urodził się syn Włodzimierz zwany Wołodią (Lenin).

Z Rosji Eliasz płynie statkiem do Francji, gdzie bierze udział w Komunie Paryskiej. Pojmany, zostaje powieszony na drzewie w Ogrodzie Luksemburskim, urywa się jednak ze stryczka i tłum puszcza go wolno.

Do Heleny zbliża się, prosząc o lekcje czytania i pisania, zna bowiem rzekomo tylko język żydowski, a stara się ponoć o pracę w akcyzie niemenczyńskiej. Ma 28 lat, Helena 30 i jest starzejącą się panną żyjącą u boku ojca w folwarku Bohiń „puszczonym w dzierżawę przez uczynnego sąsiada”.

Helena zachodzi w ciążę z Eliaszem. Na tę wiadomość ojciec, który już wcześniej żądał od niej, by noga Żyda nie postała w jego domu, bierze dubeltówkę i zabija ojca swego wnuka. Ostatnie słowo, jakie mówi do córki, brzmi: „Przebacz”.

Reklama
Reklama

„Bohiń” to as atutowy w ręku Tadeusza Konwickiego. Ta powieść sfilmowana zostanie na pewno.

Historia
Agentka, której ufał Canaris. Niezwykła historia Haliny Szymańskiej
Historia
Skafandry, które zmieniły świat. Nowy skarb trafił do polskiego muzeum
Historia
Ministerstwo kultury nie chce kolejnego muzeum o zbrodni pomorskiej
Historia
Artefakty z Auschwitz znów na aukcji w Niemczech. Polski rząd tym razem nie reaguje
Historia
Julia Boyd: Po wojnie nikt nie zapytał Niemców: „Co wyście sobie myśleli?”
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama