Reklama

Dowcip żydowski

Publikacja: 17.11.2008 08:09

Kandydat do małżeństwa jest niezwykle przezornym i podejrzliwym człowiekiem. Toteż swat, na kilka minut przed pierwszą oficjalną wizytą, oprowadza go po mieszkaniu przyszłych teściów i mówi szeptem:

– Przypatrz się pan tym starym srebrom, kryształom i miśnieńskiej porcelanie.

Młodzieniec nadal zachowuje rezerwę:

– Kto wie? Może to wszystko jest pożyczone od sąsiadów?

– Gadanie! – przerywa mu swat. – Kto by takim ludziom cokolwiek pożyczał?!

Reklama
Reklama

Lichwiarz Pines poucza swego syna:

– Powiedz no, Icuniu, co byś zrobił, znalazłszy na ulicy 10 złotych?

– Schowałbym do kieszeni.

– Nie, tak się nie postępuje synu. Jeśli znajdziesz 10 złotych, to zaniesiesz je na policję. Tam ciebie pochwalą, dadzą jednego złotego jako znaleźne i powiedzą: „Icek Pines to porządny człowiek”.

– Dobrze, tate.

– A powiedz mi synu, co ty byś zrobił, znalazłszy 10 tysięcy dolarów?

Reklama
Reklama

– Zaniósłbym je na policję, tam by mnie pochwalili, dali tysiąc dolarów jako znaleźne…

– Nigdy w świecie – przerywa mu ojciec. – Jeśli znajdziesz taką sumę pieniędzy, to schowaj je do kieszeni.

– Tate – protestuje syn – to oni przecież nie powiedzą: „Icek Pines to porządny człowiek”.

– Oj, głupi. Jak masz w kieszeni 10 tysięcy dolarów, to ty potrzebujesz być porządnym człowiekiem?

(na podst. Horacy Safrin „Przy szabasowych świecach”, Łódź 1963)

Historia
Agentka, której ufał Canaris. Niezwykła historia Haliny Szymańskiej
Historia
Skafandry, które zmieniły świat. Nowy skarb trafił do polskiego muzeum
Historia
Ministerstwo kultury nie chce kolejnego muzeum o zbrodni pomorskiej
Historia
Artefakty z Auschwitz znów na aukcji w Niemczech. Polski rząd tym razem nie reaguje
Historia
Julia Boyd: Po wojnie nikt nie zapytał Niemców: „Co wyście sobie myśleli?”
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama