Reklama
Rozwiń
Reklama

Jankiel i inni

Poeta Zalcman – postać z powieści Tadeusza Nowakowskiego „Happy-end” (1970). Nie najlepszy poeta, tłumacz z rosyjskiego, po Marcu ‘68 otrzymał zadanie wyjazdu do Danii, gdzie miał prostować kłamstwa o polskim antysemityzmie.

Publikacja: 01.12.2008 05:36

W zamian otrzymać miał emigracyjne paszporty dla siebie i swojej rodziny.

Zalcman przez całą wojnę po ucieczce z getta ukrywał się. Po powstaniu warszawskim od września do stycznia przesiedział na Powązkach w jednym z grobowców.

W latach 50. zasłynął wystąpieniem na zebraniu partyjnym literatów. Opowiadał wówczas: „Mojemu ojcu w Brześciu Kujawskim, przed tamtą wojną światową, śniło się, że o Ścianę Płaczu w Jerozolimie uderzył piorun.

Przerażony pobiegł do rabina z prośbą o wyjaśnienie snu, a rabin mu odpowiedział: „Niech sobie Żyd nie zaprząta głowy takimi sprawami! To nie jest sen dla biednego szewca, to jest sen dla barona Kroneneberga!”„.

Ponoć dopiero wtedy stary Zalcman uświadomił sobie, że są bogaci i biedni Żydzi, i powiedział do syna: „Mietek, jak podrośniesz, zostaniesz komunistą!”. Historyjkę ktoś ironicznie skomentował: „Gdyby nie sen waszego ojca i odpowiedź rabina, partia Marksa, Engelsa i Lenina nie miałaby w swoich szeregach towarzysza Zalcmana...”.

Reklama
Reklama

W noc przed planowanym wyjazdem do Danii poeta odebrał sobie życie. Wcześniej odesłał ministrowi odznaczenia i dyplom za przekłady bajek gruzińskich.

Historia
Agentka, której ufał Canaris. Niezwykła historia Haliny Szymańskiej
Historia
Skafandry, które zmieniły świat. Nowy skarb trafił do polskiego muzeum
Historia
Ministerstwo kultury nie chce kolejnego muzeum o zbrodni pomorskiej
Historia
Artefakty z Auschwitz znów na aukcji w Niemczech. Polski rząd tym razem nie reaguje
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama