Reklama

Słabość nie będzie tolerowana!

Mimo przegranej bitwy granicznej Joffre trzyma fason. Planuje bitwę spotkaniową na linii Marny lub Sekwany. Musi się tam bić, bo za nim Paryż.
Gen. Alexander von Kluck, w 1914 r. dowódca niemieckiej I Armii

Gen. Alexander von Kluck, w 1914 r. dowódca niemieckiej I Armii

Foto: AKG/East News

A właściwie paryski obóz umocniony, w jaki zamienia się stolica, dowodzony przez przywróconego do służby emeryta Gallieniego. Obronę powinna zapewnić powstająca pospiesznie od 26 sierpnia VI Armia gen. Manoury’ego.

Jeszcze 2 września francuski wódz myśli o wielkim starciu frontalnym, którego głównym aktorem będzie III Armia gen. Sarraila, wzmocniona korpusami z trzymających Lotaryngię I i II armii. Cztery dni przed początkiem bitwy wciąż nie ma mowy o manewrze! Jego pomysł podsuną dopiero błędy przeciwnika.

Pozostało jeszcze 83% artykułu

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama