Finlandia wybiła się na niepodległość w efekcie krwawej wojny domowej. Zwycięstwo sił narodowych zapobiegło bolszewizacji kraju i zapewniło społeczeństwu ponad dwie dekady stabilizacji i rozwoju. Moskwie z trudem przyszło pogodzić się z uniezależnieniem jeszcze jednej prowincji dawnego carskiego imperium, ale w ówczesnej sytuacji międzynarodowej nie miała innego wyjścia.
Sytuacja zmieniła się pod koniec lat 30., a zwłaszcza po podpisaniu 23 sierpnia 1939 roku sowiecko-niemieckiego paktu Ribbentrop-Mołotow wraz z tajnym protokołem. Dokument ten przewidywał agresję i rozbiór Polski, ale dotyczył też innych państw: „w przypadku polityczno-terytorialnych zmian rejonów wchodzących w skład państw bałtyckich (Finlandia, Estonia, Łotwa, Litwa) północna granica Litwy stanowić będzie granicę pomiędzy strefami interesów Niemiec i ZSRS”.
Po wybuchu drugiej wojny światowej i zaanektowaniu wschodnich obszarów Rzeczypospolitej Związek Sowiecki przystąpił do realizacji powyższej klauzuli, dążąc do włączenia wymienionych państw do swojej strefy wpływów. Miał to być pierwszy krok do ich inkorporacji. Oficjalnym pretekstem do wystosowania ultimatum wobec Finlandii było dążenie Moskwy do poprawy bezpieczeństwa Leningradu (wcześniej i dziś Sankt Petersburga), „drugiej stolicy” ZSRR, leżącej 32 km od granicy. Nie trzeba dodawać, że mała Finlandia nie była żadnym zagrożeniem dla sowieckiego kolosa.
5 października 1939 roku minister spraw zagranicznych Wiaczesław Mołotow przekazał swemu fińskiemu odpowiednikowi Yrjö-Keskinenowi żądanie przybycia do Moskwy delegacji fińskiej w celu „omówienia problemów”. Władze w Helsinkach zig-norowały zaproszenie i zarządziły częściową mobilizację. Kolejne sowieckie żądanie rozpoczęcia negocjacji było już poparte groźbą użycia siły i 11 listopada delegacja kierowana przez ambasadora Kusti Paasikivi pojawiła się w Moskwie.
Szybko okazało się, że żądania Sowietów idą znacznie dalej niż korekta przebiegu granicy. Moskwa domagała się: wydzierżawienia na 30 lat półwyspu Hanko, gdzie zamierzała urządzić bazę morską, udostępnienia Flocie Bałtyckiej kotwicowiska Lapohaja, przekazania pięciu wysp w Zatoce Fińskiej, przesunięcia granicy na Przesmyku Karelskim o 20 – 25 km, oddania zachodniej części Półwyspu Rybackiego na Dalekiej Północy. Roszczenia dotyczyły obszarów o łącznej powierzchni 2761 km kw. W zamian Finlandia miała otrzymać tereny o powierzchni 5567 km kw. w rejonie miejscowości Ropela.