Reklama

Koszulka do chrztu Józefa Klemensa Piłsudskiego

Powstaje Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku

Publikacja: 04.02.2009 10:00

Koszulka, w której ochrzczono Józefa Piłsudskiego

Koszulka, w której ochrzczono Józefa Piłsudskiego

Foto: archiwum rodzinne

Syn Józefa Wincentego Piotra i Marii z Billewiczów Piłsudskich, urodzony w Zułowie pod Wilnem 5 grudnia 1867 r., został dziesięć dni później ochrzczony w kościele w Sorokopolu. Otrzymał imię Józef po ojcu i jako drugie – swego patrona – Klemens. Tradycja rodzinna mówi, że koszulka mogła służyć do chrztu nie tylko jemu samemu, ale i licznemu rodzeństwu. Józef Klemens Piłsudski urodził się jako czwarte z dziesięciorga dzieci.

Jego ojciec w czasie powstania styczniowego był komisarzem Rządu Narodowego w powiecie rosieńskim. Matka wywodziła się z senatorskiego rodu, uwiecznionego m.in. przez Henryka Sienkiewicza w „Potopie”. Ona to zaszczepiała w synach kult wieszczów narodowych, nauczała historii ojczystej a wspólne modlitwy z dziećmi kończyła zapewnieniem: „Będzie Polska w imię Pana”. Józef Piłsudski napisał o niej: „Matka mnie do tej roli, jaka mnie wypadła, chowała”.

Losy pamiątek po Piłsudskim są równie burzliwe, jak czasy, w których znamienną cezurę wyznaczyła II wojna światowa. Po jej wybuchu pamiątki te wraz z transportem Funduszu Obrony Narodowej zostały wywiezione do Bukaresztu.

„W transporcie tym znajdowało się parę skrzyń i waliz z przedmiotami należącymi do rodziny Marszałka Piłsudskiego – relacjonował dr Wacław Jędrzejewicz. – Były to wielkie skrzynie z rękopisami, szable Marszałka, mundur, czapka, buława, część archiwum Kapituły Orderu Virtuti Militari i inne pamiątki z Muzeum Belwederskiego, gdzie zostały złożone przez rodzinę jako depozyt”.

O pamiątkach, które po 65 latach powróciły w 2004 r. do kraju, córka Marszałka Jadwiga Piłsudska-Jaraczewska w katalogu do ich wystawy w Sulejówku pisała m.in., że „były wywiezione z kraju po wybuchu wojny w 1939 r. i różnymi drogami przez Bukareszt, Sofię i Paryż, Sztokholm, a nawet Chicago, dotarły do Londynu.

Reklama
Reklama

Zostały tam przekazane mojej matce Aleksandrze Piłsudskiej i odtąd były pod opieką rodziny. Ale w warunkach wojennych, na uchodźstwie, trudno było znaleźć bezpieczne dla nich miejsce, ciągle więc były przenoszone i przechowywane przez różnych ludzi i instytucje”.

Bezpieczną przystań znalazły na długo w Instytucie Józefa Piłsudskiego w Londynie. Rodzina Marszałka wróciła do kraju i w 2004 r. sprowadziła cenne pamiątki. Pokazywane wówczas na wystawie w Sulejówku, stanowią trzon eksponatów powstającego właśnie Muzeum Józefa Piłsudskiego. Czuwa nad tym Fundacja Józefa Piłsudskiego, na czele z jej prezesem, Krzysztofem Jaraczewskim, wnukiem Marszałka. Kolejne pamiątki postaramy się pokazać w naszym cyklu.

Historia
Agentka, której ufał Canaris. Niezwykła historia Haliny Szymańskiej
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Historia
Skafandry, które zmieniły świat. Nowy skarb trafił do polskiego muzeum
Historia
Ministerstwo kultury nie chce kolejnego muzeum o zbrodni pomorskiej
Historia
Artefakty z Auschwitz znów na aukcji w Niemczech. Polski rząd tym razem nie reaguje
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama