List Hitlera trafi na licytację. Cena wywoławcza to 30 tys. dolarów, ale dom aukcyjny liczy, że ostateczna cena wyniesie co najmniej 80 tys. dolarów.
Hitler pisze w nim do feldmarszałka Ferdinanda Schörnera, że zamierza pozostać w Berlinie, od połowy kwietnia obleganym przez Armię czerwoną i LWP.
"Pozostanę w Berlinie, aby w sposób honorowy uczestniczyć w decydującej bitwie o Niemcy i dać dobry przykład wszystkim pozostałym. Jestem przekonany, że w ten sposób najlepiej przysłużę się Niemcom" - napisał Hitler.
"Do was wszystkich: dołóżcie wszelkich starań, aby wygrać walkę o Berlin" - zwraca się do współpracowników. W swojej ostatniej woli Hitler przekazał dowodzenie armią Ferdinandowi Schörnerowi.
Szef Alexander Historical Auctions Bill Panagopulos uważa, że nie ma żadnych innych pisemnych dowodów na to, że Hitler pozostał w Berlinie i list ten śmiało można uznać za "samobójczy".
Dodatkowym dowodem na to, że wbrew sugestiom niektórych historyków Hitlerowi udało się uciec z Niemiec i jeszcze wiele lat żyć w Argentynie, ma być wcześniejszy o dzień list feldmarszałka Ferdinanda Schörnera, również będącego w posiadaniu domu aukcyjnego w Maryland.
Schörner błaga w nim Hitlera, by ten "w tej ciężkiej godzinie opuścił Berlin" i objął dowództwo wojsk niemieckich na południu.
"Gdybyś upadł, Niemcy też by upadły. Miliony Niemców czekają, by budować nowy kraj razem z tobą" - pisał feldmarszałek.
26 kwietnia, dwa dni po wysłaniu listu do Ferdinanda Schörnera, Hitlerowi dano ostatnia szansę na opuszczenie Berlina. Nie skorzystał z niej i wraz z żoną, Ewą Braun, 30 kwietnia popełnił samobójstwo.
Licytacja listu odbędzie się 30 kwietnia, w rocznicę śmierci Hitlera.