Reklama

Zbrodnia III Rzeszy: 133 osób zamordowanych za to, że były Polakami

Na początku wojny Niemcy zabili 133 polskich obywateli z Szamotuł, Obornik i pobliskich miejscowości. Wszyscy zginęli tylko dlatego, że byli Polakami.
Członkowie niemieckiej formacji Selbstschutz z Bydgoszczy, którzy brali udział w mordach na polskiej

Członkowie niemieckiej formacji Selbstschutz z Bydgoszczy, którzy brali udział w mordach na polskiej ludności

Foto: Archiwum IPN

Pion śledczy IPN w Poznaniu zakończył właśnie śledztwo w sprawie zbrodni przeciwko ludzkości polegającej na zamordowaniu w okresie od 9 listopada 1939 r. do końca listopada 1939 r. w lasach kobylnickich koło Szamotuł, co najmniej 133 obywateli polskich, mieszkańców Szamotuł, Obornik i okolicznych miejscowości.

Prokurator w czasie prowadzonego śledztwa ustalił, że egzekucje te były zbrodniami ludobójstwa, których celem były zabójstwa osób należących do polskiej grupy narodowej. „Z zebranego w sprawie materiału dowodowego wynika, iż zamordowani Polacy nie popełnili żadnego przestępstwa, za które mogliby ponieść konsekwencje. Jedyną podstawą do pozbawienia ich życia był fakt, iż byli Polakami" – opisuje w postanowieniu o umorzeniu śledztwa prokurator IPN.

Jego zdaniem egzekucje miały na celu wyeliminowanie najwartościowszych obywateli polskich ziemi szamotulskiej, obornickiej i okolic oraz zastraszenie ludności polskiej i zmuszenie jej do uległości wobec okupanta. Śledczy IPN ustalił, że osoby skazane na śmierć wyrokami sądu oraz bez wyroków wywożone były samochodami ciężarowymi w rejon lasów kobylnickich koło Szamotuł, gdzie ich rozstrzelano i pochowano w masowych mogiłach.

W rejonie tym zamordowano także wielu innych Polaków m.in. z Fortu VII oraz pacjentów szpitali psychiatrycznych z rejonu Wielkopolski.

Dokładna ilość osób pochowanych w tych mogiłach nie jest znana. W 1944 r. zostały one bowiem rozkopane, a ciała zabitych zostały spalone przez specjalne komando niemieckie. W ten sposób uniemożliwiono identyfikacje ofiar i określenie liczby zamordowanych.

Reklama
Reklama

Prokurator przyjął, że sprawcami zbrodni byli funkcjonariusze Einsatzkommando 15, grupy operacyjnej VI działającej na ternie północnej części województwa poznańskiego pod dowództwem SS - Sturmbannführera Franza S. Były to oddziały utworzone w „celu zwalczania wszystkich elementów wrogich Rzeszy i Niemcom na tyłach walczących oddziałów" – przypomina prokurator. Członkowie tych grup wchodzili również w skład tzw. Sądów Doraźnych, które sądziły Polaków i masowo skazywały ich na kary śmierci.

W masowych zabójstwach Polaków brali także udział funkcjonariusze niemieckiej żandarmerii z Szamotuł. Nie zdołano ustalić danych członków tej formacji, poza ich komendantem Walterem A.

Śledztwo zostało umorzone wobec śmierci sprawców zbrodni.

Historia
Agentka, której ufał Canaris. Niezwykła historia Haliny Szymańskiej
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Historia
Skafandry, które zmieniły świat. Nowy skarb trafił do polskiego muzeum
Historia
Ministerstwo kultury nie chce kolejnego muzeum o zbrodni pomorskiej
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Historia
Artefakty z Auschwitz znów na aukcji w Niemczech. Polski rząd tym razem nie reaguje
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama