Reklama

Senator ratuje polskie zamki

- Pora, by w Polsce osoba, która osiągnęła sukces zawodowy i finansowy, zaczęła dzielić się tym sukcesem ze społeczeństwem i z regionem, z którego się wywodzi – mówi senator PO Jarosław Lasecki, który od kilkunastu lat angażuje się w rekonstrukcję zamków królewskich położonych na Szlaku Orlich Gniazd.

Publikacja: 17.10.2015 09:21

Foto: Materiały prasowe

Szlak Orlich Gniazd to unikalny system fortyfikacji obronnych stworzony w XIV wieku przez Kazimierza Wielkiego, w celu zabezpieczenia południowo-zachodniej granicy ówczesnej Polski. Zamki tworzące Szlak, stanowiły nie tylko system obronny, ale pełniły również rolę ówczesnego telegrafu – zbudowano je w takich miejscach, by z wież jednego zamku widać było kolejny zamek, dzięki czemu możliwe było błyskawiczne przekazywanie informacji wzdłuż całej granicy.


Obecnie po większości zamków tworzących ten unikalny system pozostały tylko ruiny. A – jak podkreśla senator Lasecki – on ruin nie lubi. - Mam ogromny problem z tym, kiedy widzę, że my Polacy wielbimy ruiny – podkreśla. – Ja uważam, że powinniśmy być dumni z posiadania takiej wspaniałej linii obronnej. Zachwycamy się Wielkim Murem Chińskim czy linią Maginota – a przecież w Polsce mamy system fortyfikacji, z którego powinniśmy być dumni – dodaje.


Senator Lasecki za namową Aleksandra Brody wraz z bratem na początku XXI wieku rozpoczął rekonstrukcję Zamku Królewskiego w Bobolicach, który – zwłaszcza po II wojnie światowej – zaczął popadać w ruinę.


Rekonstrukcję zamku senator sfinansował z własnej kieszeni, bo – jak mówi – „formą dzielenia się swoim sukcesem z lokalną społecznością jest opieka nad zabytkami”. - Zabytki to namacalna pamiątka naszej przeszłości, historii. To jest coś co trwa – podkreśla. Po dwunastu latach prac, poprzedzonych badaniami archeologiczno-architektonicznymi, 3 września 2011 roku zamek został udostępniony dla zwiedzających.
Jednocześnie z odbudową Zamku Królewskiego w Bobolicach senator rozpoczął zabezpieczanie ruin bliźniaczego Zamku w Mirowie, który ma być kolejnym elementem Szlaku Orlich Gniazd odrestaurowanym przy jego udziale. Co ciekawe oba zamki dzieli odległość zaledwie ok. 1200 metrów. Dlaczego tak mało?  - Powód jest bardzo prozaiczny – po wybudowaniu Zamku Bobolice okazało się, że są momenty, w których z wieży Zamku Bobolice nie widać sąsiednich warowni. W związku z tym wybudowano najpierw strażnicę w Mirowie, a potem przekształcono ją w zamek, aby umożliwić komunikację między zamkami leżącymi na Szlaku – tłumaczy senator Lasecki.


Oba zamki łączy też legenda. Głosi ona, że w przeszłości mieszkali w nich dwaj bracia, a zamki łączył tunel. Bracia mieli w tunelu tym ukrywać łupy zgromadzone w czasie wypraw wojennych. W końcu jednak poróżniła ich kobieta – żona pana na zamku w Bobolicach zakochała się w jego bracie z Mirowa. Kiedy zdradzony mąż odkrył romans, zasztyletował brata, a żonę żywcem zamurował w tunelu między zamkami. – Teraz – według legendy – pilnuje ona zgromadzonego tam skarbu, który, jeśli zostanie odnaleziony, sprawi, że wszystko to co ewentualnie znajdziemy w Złotym Pociągu nie zrobi na nikim wrażenia – śmieje się senator.

Reklama
Reklama


Lasecki przyznaje, że najchętniej odrestaurowałby wszystkie Zamki na Szlaku, bo – jak podkreśla – dziś trudno chwalić się systemem historycznych fortyfikacji, który składa się głównie z ruin. Apeluje też do przedsiębiorców, aby zainteresowali się rekonstrukcją zabytków w Polsce. Popadających w ruinę świadectw historii Polski wystarczy bowiem dla wszystkich.

Historia
Agentka, której ufał Canaris. Niezwykła historia Haliny Szymańskiej
Historia
Skafandry, które zmieniły świat. Nowy skarb trafił do polskiego muzeum
Historia
Ministerstwo kultury nie chce kolejnego muzeum o zbrodni pomorskiej
Historia
Artefakty z Auschwitz znów na aukcji w Niemczech. Polski rząd tym razem nie reaguje
Historia
Julia Boyd: Po wojnie nikt nie zapytał Niemców: „Co wyście sobie myśleli?”
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama