Reklama

Zatonął ulubiony statek Breżniewa

W odeskim porcie poszedł na dno ulubiony statek Leonida Breżniewa.

Aktualizacja: 11.01.2016 13:09 Publikacja: 11.01.2016 12:28

Czasy świetności - z lewej, w dresie i pantoflach, Leonid Breżniew

Foto: www.youtube.com

Zmarły w 1982 roku przywódca ZSRR uwielbiał pływać po Morzu Czarnym na pokładzie niewielkiego statku „Burewiestnik".

„Rzeczywiście, kiedyś był to osobisty jacht sekretarza generalnego KPZR" – poinformowali w odeskim porcie ukraińską agencję UNIAN.

Porzucony i bezpański statek przez wiele lat gnił przy jednej z portowych przystani. Kiedy zaczął nabierać wody, marynarze ukraińskiej floty wojennej postanowili zabezpieczyć go. Ale nim dojechali na miejsce jego cumowania, jednostka zatonęła. - Jacht poszedł pod wodę dosłownie w ciągu pięciu minut – powiedział rzecznik ukraińskiej floty.

„Burewiestnik" został zwodowany w 1961 roku w Leningradzie (dzisiejszym Petersburgu). Początkowo przeznaczony był dla floty wojennej jako kuter łączności. Nie wiadomo kto i kiedy wpadł na pomysł, by przerobić go na jacht dla sowieckich VIP-ów.

- To była bardzo dobra jednostka. Miała dwa świetne silniki po 4 tys. KM każdy, co pozwalało jej osiągać prędkość 37 węzłów. Korpus był wykonany ze wzmocnionej, potrójnej warstwy drewnianego poszycia. Zamontowano na nim jedną z najlepszych (w owym czasie, w ZSRR) radiostacji Rejd-1 – wyjaśnił historyk wojskowości Wiktor Tomin.

Reklama
Reklama

Jednostka woziła VIP-ów wypoczywających na Krymie. Po rozpadzie ZSRR była wynajmowana przez rosyjską Flotę Czarnomorską (która przejęła ją prawem kaduka), a potem w 1995 roku kupił ją bliżej nieznany biznesmen z Odessy.

Od tego czasu stała przycumowana w porcie. Aż wreszcie zatonęła.

Historia
Agentka, której ufał Canaris. Niezwykła historia Haliny Szymańskiej
Historia
Skafandry, które zmieniły świat. Nowy skarb trafił do polskiego muzeum
Historia
Ministerstwo kultury nie chce kolejnego muzeum o zbrodni pomorskiej
Historia
Artefakty z Auschwitz znów na aukcji w Niemczech. Polski rząd tym razem nie reaguje
Historia
Julia Boyd: Po wojnie nikt nie zapytał Niemców: „Co wyście sobie myśleli?”
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama