Z ekspertyz ujawnionych 31 stycznia przez IPN wynika, że podpisy Lecha Wałęsy pod dokumentami z teczki TW "Bolka" nie zostały sfałszowane.

Zdaniem prof. Zybertowicza, mimo przedstawienia jednoznacznych ekspertyz, Wałęsa "nie jest zdolny, ani moralnie, ani intelektualnie do udzielenia szczerej i prawdziwej odpowiedzi" na temat swojej współpracy z SB.

Doradca prezydenta dodał, że Wałęsa "moralnie jest zakłamany", a "intelektualnie - bardzo zagubiony".

Jednocześnie prof. Zybertowicz ubolewał nad tym, że "na upadku Wałęsy zbudowano cały system zakłamania i powstrzymywania naturalnej ludzkiej dociekliwości, żeby zrozumieć na czym polegały mechanizmy PRL i jak tworzono ład III RP", a sam Wałęsa "pluł na ludzi mówiących prawdę o nim".

Prof. Zybertowicz stwierdził również, że były prezydent jest ogniwem "w ciągu tworzenia nowego ładu". Pierwszym ogniwem tego ciągu miał być TW "Wolski" (pod takim pseudonimem - według dokumentów znajdujących się w IPN - przez kilka lat po II wojnie światowej z Informacją Wojskową współpracował gen. Wojciech Jaruzelski, późniejszy I sekretarz KC PZPR i pierwszy prezydent III RP), drugim - TW "Bolek", a trzecim - TW "Alek" (pod takim pseudonimem w latach 80-tych SB zarejestrowała Aleksandra Kwaśniewskiego, w archiwach IPN nie ma jednak żadnych dokumentów wskazujących na współpracę byłego prezydenta z SB).

Prof. Zybertowicz podkreślił, że o współpracy byłych prezydentów z SB "wiedziały setki osób", dzięki czemu "posiadały sznurki, za pomocą których mogły nimi sterować".