Pracownicy firmy energetycznej przypadkowo odkryli ludzkie szczątki w trakcie układania kabla elektrycznego w centrum miasta niedaleko jeziora. Ukraińska redakcja „Radio Swoboda" podaje, że na początku pracownicy nie zwrócili szczególnej uwagi na szczątki, ponieważ myśleli, że pochodzą z cmentarza żydowskiego, który znajduje się obok. Jednak mieszkańcy, jak podaje radio, nie pozwolili na zakopanie szczątków i wezwali policję.
Na miejscu zjawili się naukowcy z iwano-frankiwskiego stowarzyszenia „Pamięć". W wykopanym przez pracowników firmy energetycznej rowie odnaleźli oni szczątki co najmniej 50 ludzi. Znaleziono tam buty oraz elementy ubrania m.in. kobiecego i dziecięcego.