Reklama

To tragiczne memento uczy nas, że historyczna amnezja ludzkości zawsze karmi nowe potwory

3 lutego 1933 r., zaledwie cztery dni po powołaniu na urząd kanclerza Niemiec, Adolf Hitler został zaproszony na kolację do berlińskiego mieszkania generała Kurta von Hammerstein-Equorda. Spotkanie miało charakter nieformalny, ale okazało się kluczowe dla ułożenia relacji Hitlera z Reichswehrą.
Kurt Freiherr von Hammerstein-Equord

Kurt Freiherr von Hammerstein-Equord

Foto: Wikimedia Commons/Domena Publiczna

Wśród zaproszonych gości byli: inicjator tego spotkania – nowy minister obrony (Reichswehrminister) gen. Werner von Blomberg, szef Dowództwa Marynarki Wojennej (Chef der Marineleitung) admirał Erich Reader, wyżsi dowódcy okręgów wojskowych (Wehrkreise) oraz szefowie sztabów poszczególnych dywizji i formacji. Choć było to tajne zgromadzenie, jego przebieg i treść samego przemówienia Hitlera znamy z notatek gen. Mellenthina. Szczególny charakter miała obecność gen. Wilhelma Adama, który był szefem Sztabu Generalnego okrojonej traktatem wersalskim armii niemieckiej, działającym w głębokiej konspiracji pod zmienioną, niewinnie brzmiącą nazwą Truppenamt (Urząd Wojskowy).

Pozostało jeszcze 86% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama