Likwidowany monument jest ostatnim tego typu sowieckim pomnikiem propagandowym na Podkarpaciu.
Demontaż pomnika rozpoczął się we wtorek od wydobycia urny, która znajdowała się pod monumentem. Zawierała ona ziemię zebraną z pól bitewnych oraz miejsc straceń i męczeństwa ludności cywilnej. Urnę przeniesiono następnie do zbiorowej mogiły ofiar terroru na cmentarzu Pobitno.
Dzień później wykonawca przystąpił do usuwania elementów rzeźbiarskich. Jako pierwsza została zdemontowana figura kobiety trzymającej dziecko, umieszczona na szczycie obelisku. Operacja zajęła kilka godzin. Rzeźbę najpierw zabezpieczono pasami, a następnie za pomocą młotów pneumatycznych oddzielono ją od cokołu. Ważący 6,6 tony element został opuszczony na ziemię i przygotowany do transportu.
Czytaj więcej
5 maja zostanie zdemontowany „pomnik wdzięczności Armii Czerwonej” w Głubczycach. Akcja rozbiórki zostanie przeprowadzona przez IPN.
Miasto zdecydowało, że nie wszystkie części pomnika zostaną zniszczone. Figura trafi do Muzeum Techniki i Militariów w Rzeszowie. Na cmentarz żołnierzy Armii Radzieckiej przy ul. Lwowskiej mają natomiast zostać przeniesione płaskorzeźby i tablice pamiątkowe znajdujące się na monumencie.
Wśród zachowanych elementów są przedstawienia marszałka Iwana Koniewa i gen. Karola Świerczewskiego, a także sceny batalistyczne oraz wizerunki robotnika i chłopa. Jedna z płaskorzeźb przedstawia również przysięgę na sztandar.
Miasto nie postawi nowego pomnika
O usunięciu monumentu z placu Ofiar Getta prezydent Rzeszowa Konrad Fijołek mówił już w 2022 r., po rozpoczęciu przez Rosję pełnoskalowej inwazji na Ukrainę. Jak wyjaśniła rzeczniczka prezydenta miasta Marzena Kłeczek-Krawiec, realizacja przedsięwzięcia trwała dłużej ze względu na przyjęty sposób prowadzenia prac.
– Wszystko trwało tak długo, ponieważ prezydent zapowiadał rozbiórkę pomnika, a nie jego wyburzenie. Zależało nam na tym, żeby poszczególne elementy nie zostały zniszczone, ale żeby zachować te, które mają wartość artystyczną – powiedziała PAP rzeczniczka.
Po usunięciu monumentu miasto nie planuje wzniesienia w tym miejscu nowego pomnika. Jak podkreśliła Kłeczek-Krawiec, istotne znaczenie ma również historia tego miejsca.
– Musimy pamiętać, że ten plac to dawny cmentarz żydowski, dlatego nie będziemy tam stawiać żadnych dodatkowych pomników. W miejscu, w którym stał monument, zostanie ułożona kostka brukowa – wyjaśniła.
Do likwidacji monumentu od lat wzywał również Instytut Pamięci Narodowej. Dyrektor rzeszowskiego oddziału IPN Dariusz Iwaneczko podkreślił, że w ocenie instytutu pomnik nie był wyłącznie świadectwem minionej epoki, lecz elementem propagandowego przekazu dotyczącego Armii Czerwonej.
Czytaj więcej
W Jakucku Rosja zastąpiła pomnik poświęcony polskim i litewskim zesłańcom monumentem dwóch żołnierzy poległych w wojnie przeciwko Ukrainie. Wcześni...
Jak mówił PAP, monument przedstawiał Armię Czerwoną jako wyzwolicielkę, pomijając represje, jakie po wkroczeniu wojsk sowieckich dotknęły m.in. żołnierzy polskiego podziemia niepodległościowego i ludność cywilną.
– Domagaliśmy się, aby ten pomnik zniknął z przestrzeni publicznej, ponieważ obrażał pamięć prawdziwych bohaterów Polski, gloryfikując jednocześnie tych, którzy popełniali na narodzie polskim straszliwe zbrodnie – powiedział Iwaneczko.
Pomnik stał od 1951 roku
Pomnik Wdzięczności Armii Radzieckiej odsłonięto 6 listopada 1951 r. podczas obchodów rocznicy rewolucji październikowej. Monument przetrwał kolejne dekady, mimo że w 2016 r. weszła w życie ustawa zakazująca propagowania komunizmu lub innych ustrojów totalitarnych m.in. za pomocą pomników.
W 2018 r. rzeszowscy radni podjęli decyzję o usunięciu obiektu z placu Ofiar Getta i przeniesieniu go na cmentarz żołnierzy radzieckich. Uchwała nie została jednak wówczas zrealizowana.
Za obecny demontaż pomnika Rzeszów zapłaci blisko 156 tys. zł. Zgodnie z planem wszystkie prace mają zostać zakończone najpóźniej 30 listopada.