Reklama

Jak bitwa pod piramidami przyczyniła się do upadku okrutnego mameluckiego systemu feudalnego

Tego dnia, jak od wieków, wjeżdżający nad widnokrąg rydwan boga Ra zalał Egipt rdzawym światłem poranka. Z głębin piaszczystego morza wyjrzała dumna, ale okaleczona głowa starożytnego strażnika. Więziony w uścisku pustyni Sfinks beznamiętnie spojrzał na świat swymi kamiennymi oczami. Nagle żarłoczny piasek pustyni lekko zadrżał.
W 1809 r. Senat Cesarski zamówił u malarza Antoine’a-Jeana Grosa obraz „Bitwa pod piramidami”, by oz

W 1809 r. Senat Cesarski zamówił u malarza Antoine’a-Jeana Grosa obraz „Bitwa pod piramidami”, by ozdobić salę obrad. Dzieło, eksponowane obecnie w Pałacu Wersalskim, ukazuje legendarną chwilę, w której Bonaparte przemawiał do swoich wojsk: „Żołnierze! Ze szczytów tych piramid spogląda na was czterdzieści wieków!”

Foto: pałac wersalski

Chwilę później krzemowe ziarna zaczęły podskakiwać w marszowym rytmie. Do Gizy zbliżała się armia, której strażnik piramid nie potrafił rozpoznać. Blask odbijających poranne światło bagnetów oślepił kamiennego potwora. Nagle starożytna bestia, która niegdyś budziła trwogę tysięcy najśmielszych wojowników, sama struchlała. Na horyzoncie ujrzała bowiem jaśniejącą sylwetkę wodza jadącego na czele swych regimentów. Któż to jest? – zastanawiał się Sfinks. Nie miał głowy lwicy jak Sechmet. Nie był sokołogłowym Montu, ucieleśniającym niszczycielską siłę egipskich rydwanów. Nie miał brody Anhura i nie był demoniczny jak Set. Kim zatem był? Odczekał, aby ujrzeć go z bliska. Drobny mężczyzna o długich czarnych włosach i ostrych rysach twarzy, żółtej cerze naznaczonej problemami z żołądkiem i wycieńczającym marszem przez pustynię, podjechał na koniu do wystającej z piasku głowy kamiennego potwora. Bez trwogi spojrzał w oczy Sfinksa przenikliwymi, ciekawymi, hipnotyzującymi oczami, lśniącymi gorączkowym blaskiem, jaki jedynie ujrzeć można u geniusza lub szaleńca. Ten bezczelny śmiertelnik, który z nonszalancją i zuchwałością mierzył wzrokiem kamiennego kolosa, uzurpował sobie atrybuty boga wojny.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama