Reklama

Jak odkryliśmy skarb templariuszy. Zaczęło się od „Pana Samochodzika”

Jak to jest uczestniczyć w odkryciu? Odnaleźć artefakty, które dowodzą, że spisywane przed wiekami opowieści wydarzyły się naprawdę?
Ruiny zamku krzyżackiego w Radzyniu Chełmińskim, jedno z miejsc akcji filmu „Pan Samochodzik i templ

Ruiny zamku krzyżackiego w Radzyniu Chełmińskim, jedno z miejsc akcji filmu „Pan Samochodzik i templariusze”

Foto: Wikimedia Commons/Attribution-ShareAlike 4.0 International/Czonek

Cóż, nie będę Was okłamywać. O templariuszach i ich skarbie dowiedziałem się – jak całe moje pokolenie – od Nienackiego. „Pan Samochodzik i templariusze” – najpierw książka, a potem serial – był w PRL-u najważniejszym źródłem wiedzy o templariuszach. Do dziś czuję dreszcz emocji, z jaką oglądałem kolejne odcinki przygód pana Tomasza i harcerzy. Że było to naiwne, momentami absurdalne, fatalnie ulokowane geograficznie? A któż to wiedział? Któż z nas w latach 70. miał o tym pojęcie? Liczyła się legenda, owe mrocznie i tajemniczo brzmiące słowo: templariusze.

Pozostało jeszcze 88% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama