Decyzję o budowie elektrowni wodnej na Zaporożu podjął Lenin. Na początku lat 20. XX w. rzucił zdanie: „Komunizm to władza Sowietów plus elektryfikacja”. Po jego śmierci hasło priorytetowo zrealizował Stalin. Uczynił z Dnieprogesu (Dnieprzańskiej Elektrowni Wodnej) sztandarową inwestycję pierwszego pięcioletniego planu gospodarczego. Bolszewicy nie dysponowali odpowiednimi technologiami, dlatego elektrownię zaprojektowali niemieccy konstruktorzy, a budowę nadzorowali inżynierowie amerykańscy. Niemieckie i amerykańskie firmy wyposażyły obiekt w nowoczesne turbiny. Dzięki zagranicznym specjalistom w latach 1927–1932 powstał zakład, który aż do 1956 r. był największym producentem energii w państwie Sowietów. Dlatego Stalin hojnie wynagrodził zagranicznych wykonawców. Sprzedając złoto, zboże, ale także skonfiskowane dzieła sztuki, pozyskiwał zagraniczne waluty. Z jakim skutkiem?