Pierwszą jest słynne Miasto Duchów, czyli niegdyś pyszniąca się najnowocześniejszymi hotelami turystyczna dzielnica Warosia, która po tureckiej inwazji na Cypr w 1974 r. została w kilka godzin opuszczona przez swoich gospodarzy i straszy do dziś pustką zmasakrowanych barów, kawiarń i restauracji, nad którymi górują rozkradzione bloki dawnych hoteli. Niegdyś wizytówka Cypru i poważny konkurent dla Saint-Tropez, dziś po ponad 40 latach wygląda jak przedmieścia Czarnobyla: zniszczona, rozpadająca się, odwiedzana głównie przez szczury i złodziei.