Marny koniec carów

Rosja to kraj, którego władcy rzadko odchodzili z tego świata z przyczyn naturalnych. Byli truci, mordowani lub siłą odsuwani od władzy. Pod tym względem także ZSRR był godnym kontynuatorem tradycji Imperium Rosyjskiego.

Publikacja: 06.04.2023 22:50

„Car Iwan Groźny i jego syn Iwan 16 listopada 1581 roku” – obraz Ilji Riepina z 1885 r. przedstawiaj

„Car Iwan Groźny i jego syn Iwan 16 listopada 1581 roku” – obraz Ilji Riepina z 1885 r. przedstawiający zabójstwo carewicza

Foto: Galeria Trietiakowska

Zacznijmy zatem tę ponurą opowieść od Ruryka, półlegendarnego, najstarszego znanego historykom władcy Rusi. „Powieść minionych lat”, najstarszy staroruski latopis z początku XII w., zwany także „Kroniką” kijowskiego mnicha Nestora, wspomina, że Słowianie Ilmeńscy, którzy byli założycielami Nowogrodu Wielkiego, zwrócili się do wodzów plemienia Rusów z prośbą o panowanie nad nimi. Nie wiemy, ile jest prawdy w tej historii. Ta sama kronika wspomina, że koło roku 862 wybuchło powstanie ludowe przeciwko Rurykowi i Rusom. Widocznie poddanym wcale nie było tak dobrze pod panowaniem rzekomo zaproszonych Rusów. Istnieje podejrzenie, że Ruryk został w jakiś sposób zabity przez poddanych w 879 r. Jego syn Igor nie nadawał się na władcę ze względu na niski wzrost. Był prawdopodobnie chory na karłowatość. Władzę zwierzchnią nad Rusią przejął krewny Ruryka – książę Oleg, któremu potomni nadali przydomek „Mądry”. „Powieść minionych lat” wspomina, że ten władca w 882 r. podbił Kijów i przeniósł tam stolicę Rusi z Nowogrodu Wielkiego.

Spokojna starość w klasztorze

O śmierci Olega niewiele wiemy. „Powieść minionych lat” przedstawia ją jako skutek klątwy czarownika, który obwieścił księciu, że zginie z powodu swojego ukochanego konia. Kiedy władca dowiedział się, że jego koń padł na pastwisku, postanowił złożyć hołd wiernemu druhowi. Pochylił się nad czaszką konia, by ją pogłaskać, a wtedy wypełzł z niej jadowity wąż i ukąsił książęcą dłoń. Oleg nie umarł zatem śmiercią naturalną. Być może był to w rzeczywistości zamach przerobiony przez kronikarza w bajkę o klątwie.

Rosjanie z dumą podkreślają, że wywodzą się od Ruryka i pierwszych władców Rusi, ale to nie jest prawda. Kiedy Oleg przenosił swoją stolicę do Kijowa, Moskwa była zaledwie niewielką wiejską osadą zamieszkałą przez nic nieznaczące plemię Muromców, lud ugrofiński przybyły znad rzeki Oka. Księstwo Moskiewskie, jako dzielnica Rusi Kijowskiej, zostało wydzielone dopiero w 1213 r., a więc niecałe cztery wieki po panowaniu Ruryka, i było bez wątpienia najpodlejszą pod względem cywilizacyjnym prowincją Rusi Kijowskiej. Spod jarzma tatarskiego wyzwolił te ziemie dopiero wywodzący się z dynastii Rurykowiczów i pochodzący z Nowogrodu Wielkiego wielki książę kijowski i włodzimierski Aleksander Newski. Rosjanie czczą go dzisiaj jako świętego. On sam jednak w Moskwie nie mieszkał. Zarządzał swoim państwem z Włodzimierza nad Klaźmą. Tam na krótko przed śmiercią złożył śluby zakonne w soborze Narodzenia Matki Bożej i przyjął imię Aleksy. Umarł śmiercią naturalną, ale w odosobnieniu od bliskich. Wolał spokojną śmierć jako ubogi mnich niż lęk przed skrytobójcami jako władca.

„Aleksander II na łożu śmierci” – portret wykonany przez Konstantina Makowskiego. Car zmarł w Peters

„Aleksander II na łożu śmierci” – portret wykonany przez Konstantina Makowskiego. Car zmarł w Petersburgu od ran odniesionych w zamachu 13 marca 1881 r.

Galeria Trietiakowska

Podobne śluby zakonne złożył przed śmiercią jego syn Daniel Moskiewski w monastyrze Daniłowskim. To był pierwszy władca noszący tytuł księcia moskiewskiego. Podobnie jak ojciec został kanonizowany. Mniej szczęścia miał kolejny władca moskiewski Jerzy Daniłowicz, który konkurował o panowanie nad Rusią z księciem twerskim Michałem. Po latach bratobójczych walk został otruty przez księcia twerskiego Dymitra Groźne Oczy. Książęta moskiewscy z dynastii Rurykowiczów brutalnie eliminowali konkurentów do władzy. Mieli też w zwyczaju zabijać swoje żony lub zsyłać je do klasztorów.

Szaleniec u władzy

Ten proceder szczególnie nasilił się za panowania pierwszego cara Rosji Iwana IV Groźnego. Niektóre z siedmiu żon cara albo umarły w niewyjaśnionych okolicznościach, albo skończyły jako mniszki zamknięte w klasztorach. Pierwsza z nich – Anastazja Romanowa Zacharyna – zmarła po 13 latach małżeństwa rażona apopleksją po kłótni z doradcami męża. Być może w ten sposób pozbyli się sekutnicy. Druga, często przymuszana przez męża do uprawiania rozwiązłej miłości, zmarła ze zgryzoty. Kolejna wybranka Iwana Groźnego zmarła zaledwie dwa tygodnie po ogłoszeniu jej zaręczyn z carem. Kolejną żoną tego cara była Anna Wasiliszczykowa. Czy był to związek udany? Dość wspomnieć, że caryca została przymusowo wysłana przez męża do monastyru, gdzie spędziła resztę życia jako mniszka u boku innej żony cara, Anny Kołtowskiej. Zastąpiła ją szósta żona Iwana Groźnego rosyjska mieszczka Wasylia Mielentiewa. Ta caryca wzbudza kontrowersje wśród historyków rosyjskich. Niektórzy twierdzą, że była wytworem wyobraźni cara. Jednak istnieją dowody, że tego związku z carem nie uznawał patriarcha moskiewski. Musiała zatem istnieć, choć jej życie było nie do pozazdroszczenia. Jej pierwszy mąż został przez Iwana skazany na śmierć, a ona mimo żałoby musiała zaspokajać lubieżne potrzeby swojego władcy. W kronikach zapisano, że była „bardzo strojna i urodziwa, takowych nie było wśród dziewic, jakie przywożono na oględziny carowi”. Iwan zakochał się w młodej mieszczce i zasypywał ją prezentami. Ona jednak się nim brzydziła i chciała uciec z młodym sokolniczym Iwanem Dewtielewem. Kiedy doniesiono o tym carowi, ten o mało nie oszalał. Młodzieniec został zabity, a związaną sznurami młodą carycę wrzucono żywą do grobu. Władca długo spoglądał z obłędem w oczach na błagającą go o przebaczenie kobietę, po czym osobiście zasypał ją ziemią. Osierociła dwoje dzieci – Marię i Fiodora.

Okres samozwańców

Z sześciorga dzieci, które Iwan IV Groźny miał z Anastazją Zacharyną, tylko jeden Fiodor dożył pełni dorosłości i był ostatnim z dynastii Rurykowiczów na carskim tronie. Jednak kiedy już został carem, praktycznie nie interesował się państwem. Być może życie u boku okrutnego ojca spowodowało zaburzenia psychiczne u syna. Władzę w imieniu cara Fiodora sprawował jego szwagier Borys Godunow. Po bezpotomnej śmierci Fiodora to on zasiadł na tronie.

W latach 1601–1603 wielka susza w Rosji spowodowała głód i masową migrację ludności wiejskiej. Kraj był w rozpadzie, a w dodatku pojawił się człowiek, który utrzymywał, że jest cudownie ocalonym z zesłania carewiczem Dymitrem, młodszym synem cara Iwana IV Groźnego i jego siódmej żony Marii Nagoj. Wszystko wskazuje, że prawdziwy Dymitr został zamordowany w wieku ośmiu lat. Podejrzewa się, że Dymitr Samozwaniec był mnichem Jurijem Bogdanowiczem Otrepiewem, który uciekł z monastyru Czudowskiego w Moskwie. Z jakichś powodów doskonale znał historię zabitego carewicza i naśladując jego zachowania, przekonał do siebie liczną grupę bojarów. Niewiele wiemy o tym człowieku. Znał język polski i łacinę, bywał na dworach polskich magnatów i przez niektórych był uznawany za nieślubnego syna króla Stefana Batorego. W 1604 r. przedstawił królowi polskiemu Zygmuntowi III z dynastii Wazów plan wyprawy na Moskwę. W zamian prosił o tron carski. Tak zaczął się okres największego triumfu Rzeczypospolitej nad Moskwą i jednocześnie najbardziej niewykorzystanej szansy w naszej historii. Rosjanie nazywają ten okres Wielką Smutą – Czasem Zamętu.

Nie jest jednak przedmiotem tego artykułu analiza największego kryzysu w historii carstwa rosyjskiego. Dość wspomnieć, że po śmierci Borysa Godunowa na tronie carskim zasiadł 23 kwietnia 1605 r. jego syn Fiodor II Borysowicz. Ale 7 czerwca tego samego roku został razem z matką uduszony przez ludzi Dymitra Samozwańca. Ten zaś, chroniony przez 500 Polaków, nosił Czapkę Monomacha zaledwie przez niecały rok, od czerwca 1605 do maja 1606 r. Jego rządy zakończyło powstanie Szujskiego. Cara Dymitra Samozwańca I poćwiartowano, ciało spalono, a prochy wystrzelono z armaty na zachód – w kierunku Polski.

Także buntownik Wasyl Szujski nie cieszył się długo panowaniem nad Rosją. Po 14 miesiącach, 27 lipca 1610 r., po wkroczeniu polskich wojsk królewskich na Kreml, uznał prawa królewicza Władysława Wazy do carskiej korony. W Warszawie złożył hołd królowi polskiemu Zygmuntowi III Wazie i jako więzień zamieszkał najpierw w pałacu na Mokotowie, a później na zamku w Gostyninie, gdzie prawdopodobnie został otruty 12 września 1612 r. Wkrótce w podobnych okolicznościach zmarła cała jego rodzina. Dwa lata wcześniej car Dymitr Samozwaniec II został zastrzelony przez tatarskiego szlachcica Piotra Urusowa, a jego następca Dymitr Samozwaniec III został pojmany i zabity.

Po wygnaniu Polaków z Kremla na rosyjskim tronie zasiadł dychawiczny Michał Romanow, który zapoczątkował 300 lat rządów jednej z najpotężniejszych dynastii w dziejach świata. Dynastii, która się mordowała, truła i wzajemnie krzywdziła.

Wnuk Michała, car Fiodor III, zmarł bezpotomnie. Po jego śmierci ogłoszono, że w Rosji będzie diarchia. Carami ogłoszono dwóch młodszych braci zmarłego cara: 15-letniego Iwana i 10-letniego Piotra. Jednak faktyczną władzę przez siedem lat sprawowała ich starsza siostra Zofia. Iwan był niepełnosprawny umysłowo. Został odsunięty od władzy, choć nigdy nie został zdetronizowany. Piotr, kiedy osiągnął pełnoletniość, ani myślał tolerować starszą siostrę i jej kamarylę. Wysłał Zofię do klasztoru Nowodziewiczego w Moskwie i sam przejął pełnię władzy. Wkrótce uczynił Rosję potęgą w skali europejskiej. Dokonał niemal rewolucyjnych reform społecznych. Był bez wątpienia wielkim reformatorem, ale też bezwzględnym i okrutnym satrapą. Ogarnięty lękiem przed zdradą kazał zamknąć swoją żonę Eudoksję w klasztorze, a nienawidzącego go za to syna Aleksego zatłuc na śmierć knutem.

Dwie Polki na carskim tronie

Piotr I miał 9 lub 13 dzieci. Nie wszystkie imiona zostały zapamiętane. Dzieciństwo przeżyły tylko dwie córki, które Piotr miał z drugą żoną, carycą Katarzyną. Naprawdę nazywała się Marta Helena Skowrońska i była prawdopodobnie córką polskiego chłopa lub szlachcica Samuela Skowrońskiego. Nasza rodaczka rozpoczęła samodzielne panowanie w Rosji po śmierci męża w lutym 1725 r. jako cesarzowa Rosji Katarzyna I.

Rok wcześniej, po raz drugi w historii Rosji, w soborze Zaśnięcia Matki Bożej na Kremlu, małżonka władcy została uroczyście koronowana na cesarzową. I po raz drugi była to Polka. Pierwszą była piękna Maryna Mniszchówna, żona Dymitra Samozwańca. Należy przy tym wspomnieć, że Maryna została uwięziona w jednej z kremlowskich baszt i zamordowana.

Katarzyna I nie zamierzała podzielić losu swojej poprzedniczki i rodaczki. Rzeczywiste rządy przekazała sześcioosobowej Najwyższej Tajnej Radzie, którą kierował Aleksander Mienszykow. Sama zaś oddała się pijaństwu, które zniszczyło jej wątrobę i przyczyniło się do przedwczesnej śmierci w wieku 41 lat.

Po Katarzynie I na tronie zasiadła caryca Anna Iwanowna, córka niedorozwiniętego cara Iwana V Aleksiejewicza. Żeby skomentować jej rządy, wystarczy wspomnieć, że dyplomaci nazywali ówczesny dwór carski „cyrkiem”.

Kolejnym „władcą” Rosji został zaraz po urodzeniu Iwan VI, prawnuk syna Iwana V. Jego „niemowlęce” panowanie trwało tylko jeden rok. Po zamachu stanu w roku 1741 był jedynie biednym dzieckiem błąkającym się po Rosji z rodzicami. W nocy z 15 na 16 lipca 1764 r. został zabity przez pilnujących go ludzi. Jego historia jest równie smutna jak francuskiego człowieka w żelaznej masce.

Podejrzane są także okoliczności śmierci kolejnej władczyni Rosji – carycy Elżbiety Piotrowny, która dziwnym zbiegiem okoliczności opuściła ten padół przed kapitulacją pruskiego króla Fryderyka II.

Jej następcy, niemieckiemu księciu Holsztynu, carowi Piotrowi III również nie dane było dożyć starości. Jego polityka proniemiecka przysporzyła mu wrogów, którzy zaczęli się gromadzić wokół jego żony Katarzyny. Ta wydała w czerwcu 1762 r. manifest, w którym ogłosiła się cesarzową Wszechrosji Katarzyną II.

17 lipca tego roku Piotr III został zamordowany przez oficerów własnej gwardii. Katarzyna II, zwana Wielką, była uwielbiana przez swoich poddanych. Ale czy zmarła śmiercią naturalną? Na to pytanie w przypadku rosyjskich władców nie zawsze można znaleźć jednoznaczną odpowiedź.

Podczas pobytu w Carskim Siole 17 listopada 1796 r. Katarzyna II miała jednocześnie wylew krwi do mózgu i pęknięcie pęcherzyka żółciowego. Zbieg okoliczności czy wynik zatrucia? A może jeszcze inna, znacznie bardziej wstydliwa przyczyna śmierci? Po pogrzebie carycy w Europie zaczęły krążyć plotki, rozsiewane przez niemieckiego uczonego Adama Oleariusa, że cierpiąca na chorobliwe libido seksualne Katarzyna uprawiała stosunki ze swoim ulubionym koniem Dudleyem. Podobno umarła w czasie jednego z takich stosunków.

Epoka zamachów

Kolejnym rosyjskim władcą, który nie dożył naturalnego końca, był znienawidzony przez szlachtę i arystokrację syn Katarzyny II car Paweł I. W marcu 1801 r. oficerowie należący do spisku, a wśród nich Płaton i Nikołaj Zubowowie, Piotr von der Pahlen, Bennigsen i książę Jaszwili, chcieli tylko wymusić na carze Pawle I zrzeczenie się tronu na rzecz syna Aleksandra, ale utajona nienawiść do władcy sprawiła, że sprawy wymknęły się spod kontroli. Paweł I Romanow został zmasakrowany przez pijanych spiskowców, ale doczesne męki cara zakończył kapitan Jakow Skariatin, dusząc Pawła I swoją szarfą.

Aleksander I nie brał bezpośrednio udziału w zamachu na ojca, ale do końca życia borykał się z poczuciem winy i piętnem ojcobójcy. Stąd być może pojawiła się plotka, że car wcale nie zmarł 1 grudnia 1825 r. w Taganrogu, ale żył jeszcze wiele lat jako pustelnik, mnich Fiodor Kuźmicz, pokutując za śmierć ojca.

Po Aleksandrze na tronie rosyjskim zasiadł jego młodszy brat Mikołaj I Romanow. Człowiek ten, owładnięty obsesją spisków i zamachów, rozbudował aparat policyjny państwa i stworzył surowy system inwigilacji wszystkich środowisk społecznych. Jego ukaz czerwcowy wprowadzał surową cenzurę polityczną, naukową, literacką i artystyczną. Zakazywał też krytyki Cerkwi prawosławnej.

Mikołaj I zmarł 2 marca 1855 r. podczas wojny krymskiej w Pałacu Zimowym w Petersburgu. Podobno przeziębił się i dostał zapalenia płuc. Wśród dworzan pojawiła się pogłoska, że tęskniąc za żoną, świadomie odmówił leczenia i popełnił bierne samobójstwo.

Jego syn car Aleksander II zasiadał na tronie przez 26 lat. Mimo licznych prób reform utrzymał autorytarny styl rządzenia ojca i wprowadził dość brutalną politykę zwalczania terroru antypaństwowego, którego ofiarą ostatecznie sam padł 13 marca 1881 r. W drodze powrotnej z Zamku Michajłowskiego do Pałacu Zimowego w Petersburgu kareta władcy przejeżdżała wzdłuż Kanału Jekateryńskiego. Wtedy podbiegł do niej członek organizacji Narodnaja Wola Nikołaj Rysakow.

Zacznijmy zatem tę ponurą opowieść od Ruryka, półlegendarnego, najstarszego znanego historykom władcy Rusi. „Powieść minionych lat”, najstarszy staroruski latopis z początku XII w., zwany także „Kroniką” kijowskiego mnicha Nestora, wspomina, że Słowianie Ilmeńscy, którzy byli założycielami Nowogrodu Wielkiego, zwrócili się do wodzów plemienia Rusów z prośbą o panowanie nad nimi. Nie wiemy, ile jest prawdy w tej historii. Ta sama kronika wspomina, że koło roku 862 wybuchło powstanie ludowe przeciwko Rurykowi i Rusom. Widocznie poddanym wcale nie było tak dobrze pod panowaniem rzekomo zaproszonych Rusów. Istnieje podejrzenie, że Ruryk został w jakiś sposób zabity przez poddanych w 879 r. Jego syn Igor nie nadawał się na władcę ze względu na niski wzrost. Był prawdopodobnie chory na karłowatość. Władzę zwierzchnią nad Rusią przejął krewny Ruryka – książę Oleg, któremu potomni nadali przydomek „Mądry”. „Powieść minionych lat” wspomina, że ten władca w 882 r. podbił Kijów i przeniósł tam stolicę Rusi z Nowogrodu Wielkiego.

Pozostało 93% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Historia świata
Gdy świat zostawił Saamów samych
Historia świata
Feldmarszałek Hindenburg kontra kapral Hitler
Historia świata
Krwawiący czarnoziem. Lwów, spleciona historia Ukraińców i Polaków
Historia świata
Zdobycie Bastylii. Rewolucja pożera własne dzieci
Materiał Promocyjny
Mała Księgowość: sprawdzone rozwiązanie dla małych i średnich przedsiębiorców
Historia świata
Skomplikowane drogi Polaków do niemieckich oddziałów Schutza. Tak chcieli bronić Wołynia