We wcześniejszych artykułach publikowanych w „Rzeczy o Historii” kilkakrotnie opowiadałem o historii różnych stowarzyszeń inżynierów i techników polskich w różnych okresach historycznych. Dzisiaj chciałbym zawęzić tematykę i pokazać, jak powstawało i rozwijało się to stowarzyszenie, do którego ja sam zostałem zapisany zaraz po studiach: Stowarzyszenie Elektryków Polskich (SEP). Jako absolwent Wydziału Elektrycznego AGH skwapliwie skorzystałem z takiej możliwości. Byłem z tego dumny, podobnie jak moi koledzy, absolwenci tego samego wydziału, także członkowie SEP. Przynależność do SEP dała mi to, czego nie mogły dać same studia: kontakt z praktyką inżynierską w zakresie elektrotechniki. Współpracowałem z Oddziałem Krakowskim SEP przez ponad 50 lat i odniosłem z tej współpracy liczne korzyści. Dlatego teraz, niejako spłacając zaciągnięty dług, postanowiłem opowiedzieć o historii SEP. A historia ta ma swój zalążek jeszcze w czasach zaborów.

Towarzystwo Popierania Rosyjskiego Przemysłu i Handlu

Opisując w „RoH” z 24 lipca 2026 r. dzieje stowarzyszeń polskich inżynierów i techników w trzech zaborach, zwracałem uwagę na to, że szczególne utrudnienia w tworzeniu takich stowarzyszeń napotykano w zaborze rosyjskim. Carscy urzędnicy mieli bardzo negatywne nastawienie do wszelkich polskich organizacji, a stowarzyszenia inteligencji były szczególnie restrykcyjnie i represyjnie nadzorowane, bo budziły największe obawy zaborcy. Nie bez racji zresztą, bo członkowie „Sekcji Skończonych Techników” działającej od 1815 r. przy Warszawskim Towarzystwie Przyjaciół Nauk wzięli masowo udział w powstaniu listopadowym, a członkowie kolejnego stowarzyszenia techników, grupujący się od roku 1860 wokół wydawnictwa „Dziennik Politechniczny”, także masowo uczestniczyli w powstaniu styczniowym. Nic dziwnego, że władze rosyjskie, generalnie źle nastawione do Polaków, wszelkich stowarzyszeń polskich techników zabraniały. Wprawdzie od 1866 r. ukazywał się „Przegląd Techniczny” (miesięcznik istniejący do dziś!), ale warunków do zawiązywania stowarzyszeń wokół tej redakcji raczej nie było.

Czytaj więcej

Jak powstawała polska informatyka. Historia od wrocławskich matematyków po pierwszy internet

W tej sytuacji grupa polskich patriotów postanowiła powołać instytucję, która pod pozorami prorosyjskości stwarzała osłonę dla dążeń stowarzyszeniowych przedstawicieli różnych polskich profesji. Utworzono więc w 1884 r. w Warszawie oddział Towarzystwa Popierania Rosyjskiego Przemysłu i Handlu. Od samej nazwy jeszcze dzisiaj zęby bolą, ale podłączając się do powstałej w 1867 r. rosyjskiej organizacji, która zresztą już w 1882 r. utworzyła oddział w Łodzi, warszawscy przemysłowcy, kupcy i finansiści zyskiwali ramę do działania. Z ramy tej skorzystali także technicy, w tym elektrycy, których początkowo było niewielu, bo pod koniec XIX w. samych urządzeń elektrycznych było niewiele. Niemniej w 1899 r. przy Sekcji Technicznej Warszawskiego Oddziału Towarzystwa Popierania Rosyjskiego Przemysłu i Handlu powstała Delegacja Elektrotechniczna. I to był „korzeń”, z którego wyrosło Stowarzyszenie Elektryków Polskich.

II RP: pierwszy ogólnopolski zjazd elektrotechników

Opisana wyżej Delegacja Elektrotechniczna miała swoje odpowiedniki w zaborze rosyjskim w Łodzi, Dąbrowie Górniczej i Sosnowcu. W miastach zaboru austriackiego (głównie we Lwowie i w Krakowie) polscy inżynierowie i technicy mogli się zrzeszać dość swobodnie, dzięki czemu powstały także zrzeszenia elektryków. Próby budowy stowarzyszenia elektryków miały też miejsce w Poznaniu, nieformalnej stolicy zaboru pruskiego. Jednak w okresie zaborów jednej wspólnej organizacji mogącej scalać polskich elektryków zbudować się nie udało.

Dopiero po odzyskaniu przez Polskę niepodległości zwołano pierwszy ogólnopolski zjazd elektryków, który odbył się w dniach 7–9 czerwca 1919 r. w Warszawie – i właśnie na tym zjeździe powołano Stowarzyszenie Elektryków Polskich. Przyjęto przy tym, że będzie ono miało formę federacyjną, w której poszczególne (mniej lub bardziej formalnie istniejące), lokalne zrzeszenia elektryków z poszczególnych miast będą miały charakter kół SEP, zachowując przy tym przywileje członków założycieli całego Stowarzyszenia. Obecnie zamiast kół SEP mamy oddziały Stowarzyszenia. Jest ich obecnie w Polsce 50 – więcej nawet niż województw wynikających z podziału administracyjnego kraju zdefiniowanego w 1975 r. (49) i o wiele więcej niż 16 obecnych województw (od 1999 r.).

Cele Stowarzyszenia i ich realizacja

Uchwalony podczas zjazdu Statut Stowarzyszenia Elektryków Polskich obejmował wiele zamierzeń, które Stowarzyszenie miało realizować. Najważniejsza była oczywiście wspólna praca wszystkich członków w celu rozwoju polskiej elektrotechniki – zarówno w celach praktycznych zastosowań, jak i w naukowych i dydaktycznych (kształcenie kolejnych pokoleń polskich elektryków). To zadanie uznano za tak ważne, że na pierwszego prezesa SEP wybrano prof. Mieczysława Pożaryskiego (1875–1945), znakomitego uczonego i nauczyciela akademickiego, jednego z organizatorów Politechniki Warszawskiej.

Profesorem wykładającym elektrotechnikę na tej Politechnice był też członek pierwszego Prezydium SEP, Kazimierz Drewnowski (1881–1952), a także Roman Podoski (1873–1954), który na tej uczelni prowadził wykłady dotyczące trakcji elektrycznej, czym bardzo się przyczynił do rozwoju warszawskich tramwajów i do elektryfikacji w II RP wybranych linii polskich kolei.

Szerszy profil działalności związanej z elektrotechniką miał też inny członek pierwszego Prezydium SEP – Ksawery Gnoiński (1869–1929). Pod jego kierunkiem SEP rozwijał swoją działalność jako miejsce integracji aktywności rzeczoznawców. W miarę jak elektrotechnika była coraz szerzej stosowana w gospodarce, rosło zapotrzebowanie na różne ekspertyzy na potrzeby magistratów miejskich i zakładów przemysłowych. Ksawery Gnoiński, który po studiach w Leodium (w Belgii) i po wieloletnim pełnieniu funkcji kierowniczych w firmie Siemens był członkiem zarządu Międzynarodowej Federacji Inżynierów Rzeczoznawców, także tę wiedzę ekspercką przenosił do Polski właśnie głównie w ramach Stowarzyszenia Elektryków Polskich – i ta rola „dostawcy ekspertów, gdy są oni potrzebni” cechuje SEP do dziś.

Czytaj więcej

Jak widzieć niewidzialne, czyli rozwój radaru

Stowarzyszenie Elektryków Polskich stawiało sobie za cel wspomaganie tworzenia polskich fabryk produkujących urządzenia elektryczne (wcześniej były one głównie sprowadzane z zagranicy, co bardzo ograniczało rozwój ściśle polskiej elektrotechniki). Człowiekiem, który w pierwszym zarządzie SEP reprezentował ten właśnie kierunek aktywności, był Kazimierz Szpotański (1887–1966). Ten członek pierwszego prezydium i późniejszy prezes Stowarzyszenia stworzył praktycznie od zera Fabrykę Aparatów Elektrycznych K. Szpotański i Spółka, która działała bardzo skutecznie w międzywojennej Polsce, przetrwała okupację i komunę, a w 1990 r. została sprzedana firmie ABB.

SEP od początku istnienia aktywnie działał na rzecz elektryfikacji kraju. Człowiekiem, który w pierwszym zarządzie Stowarzyszenia był w tym zakresie wybitnie użyteczny, okazał się kolejny członek Zarządu: Józef Tomicki (1863–1925). Miał na swym koncie liczne zawodowe osiągnięcia, ale głównie zasłużył się, tworząc i rozwijając elektryfikację Lwowa, gdzie przez wiele lat był dyrektorem Miejskiego Zakładu Energetycznego. Wnosił do władz SEP także wiedzę na temat specyfiki Galicji (dawnego zaboru austriackiego), pod wieloma względami różnej od „Kongresówki”, czyli dawnego zaboru rosyjskiego, skąd wywodzili się inni członkowie Zarządu Stowarzyszenia.

A jak to było w Krakowie?

Zacząłem ten felieton od wspomnienia, że w 1971 r., po ukończeniu studiów na Wydziale Elektrycznym AGH, zostałem przyjęty do Stowarzyszenia Elektryków Polskich – Oddziału w Krakowie. Dlatego właśnie na koniec chciałbym opowiedzieć o tym, jak ten oddział powstał i jak się rozwijał. Specyficzna sytuacja w Krakowie na początku XX w. polegała na tym, że Rada Miasta Krakowa bardzo sprzyjała powstaniu Krakowskiego Towarzystwa Technicznego i budowie okazałego Domu Technika w znakomitym miejscu – naprzeciwko Collegium Novum UJ (nie rozwijam tu tego tematu, bo pisałem o tym obszernie w „RoH” z 2 lipca 2026 r.). Korzystając z tego istniejącego „organizacyjnego podglebia”, już w 1904 r. miejscowi elektrycy zaczęli aktywnie współpracować z Krakowskim Towarzystwem Technicznym, biorąc udział w kluczowych projektach, takich jak budowa Elektrowni Miejskiej w Krakowie. W roku 1912 udało się zorganizować w Krakowie II Zjazd Elektrotechników, gdzie zainicjowano stworzenie ogólnopolskiego Związku Elektrotechników Polskich. Władze zaboru austriackiego przyzwalały na takie działania, które w zaborze rosyjskim byłoby w tamtym czasie nie do pomyślenia. Jednak do stworzenia ogólnopolskiego stowarzyszenia pod egidą elektryków krakowskich nie doszło, bo – jak opisałem wyżej – SEP powstał w następstwie zjazdu w Warszawie w 1919 r.

Problemem w Krakowie był brak tradycji funkcjonowania uczelni technicznej w tym mieście (Akademia Górnicza, z której wyrosła dzisiejsza AGH, została powołana w 1919 r., ale jej studenci zamiast rozpocząć studia, musieli zacząć od walki w wojnie polsko-bolszewickiej), a ponadto w całej zaniedbanej gospodarczo Galicji było bardzo niewiele przemysłu – elektrotechnicznego także. Dlatego Koło Krakowskie SEP, formalnie utworzone 16 czerwca 1920 r., rozpoczęło swoją działalność zaledwie z 26 członkami.

Pierwszym prezesem Oddziału Krakowskiego SEP został inżynier Stanisław Bieliński (1872–1933), dyrektor Elektrowni Miejskiej, który zainspirował elektryków do zaangażowania się w działalność naukowo-techniczną, organizując odczyty, zebrania dyskusyjne oraz spotkania towarzyskie. Trafnym pomysłem pierwszego prezesa było wprowadzenie instytucji członka zbiorowego. W ten sposób członkami SEP zostały: Fabryka Kabli w Krakowie, Elektrownia Okręgowa Siersza Wodna oraz Elektrownia Miejska. Niemniej w 1934 r., gdy Oddział Krakowski SEP zorganizował VI Walne Zgromadzenie Członków, owych członków było 56.

W czasie wojny i okupacji członkowie Oddziału Krakowskiego SEP wnosili swój wkład w tajne nauczanie i starali się chronić – na ile to było możliwe – polskie przedsiębiorstwa związane z elektrotechniką. Niestety, pomimo wysokich zawodowych kwalifikacji mogli pracować wyłącznie na stanowiskach robotników, bo wszelkie funkcje związane z zarządzaniem były zarezerwowane dla Niemców.

Po wyzwoleniu członkowie Stowarzyszenia postanowili wznowić działalność. W marcu 1946 r. odbyło się pierwsze powojenne Walne Zebranie Oddziału. Wybrano nowy Zarząd z Władysławem Przybyłowskim (1902–1989) jako prezesem. Oddział szybko się rozwijał, osiągając 1863 członków w 1969 r., a w 2018 r. Oddział Krakowski SEP został uznany za najaktywniejszy w całej Polsce. Cieszę się z tego, bo to przecież mój Oddział!

Autor jest profesorem AGH – Uniwersytetu w Krakowie