W 1947 r. Stanisław Cat-Mackiewicz oświadczył w liście do Aleksandra Bocheńskiego, brata Adolfa: „Adzia uważam za największego i właściwe jedynego poważnego bohatera tej wojny”. Józef Czapski tuż po śmierci Adolfa pisał wprost: „»Nie ma ludzi niezastąpionych« – tak często słyszymy to zdanie – otóż nieprawda – są ludzie niezastąpieni. Tego splotu inteligencji okrutnie chłodnej, z charakterem, męstwem szaleńczym, wyjątkowej kultury i wiedzy, z hojnością i ciągłym porywem serca już nie spotkamy. Poznamy może umysły równie świetne, charaktery nie mniej hartowne, ale nikt już nie zajmie jedynego miejsca, jakie zajmował Bocheński nie tylko wśród nas – w wojsku, ale w kulturze polskiej i we współczesnej myśli politycznej”.