Reklama

Nie, na ukraińskim portalu nie wystawiono orderu Virtuti Militari zamordowanego Polaka

Instytut Pamięci Narodowej alarmował, że na ukraińskim portalu wystawiono na sprzedaż Order Wojenny Virtuti Militari, którym był odznaczony Juliusz Roman Heinzel, polski oficer zamordowany w 1940 r. przez NKWD. Po niecałej dobie nastąpił zwrot w sprawie. „Udało się ustalić, że prawdziwy order znajduje się w rękach rodziny” – podał w środę IPN.
Instytut Pamięci Narodowej podał nowe dane dotyczące próby sprzedaży rzekomego orderu Virtuti Milita

Instytut Pamięci Narodowej podał nowe dane dotyczące próby sprzedaży rzekomego orderu Virtuti Militari na ukraińskim portalu. Na zdjęciu: Gwiazda Orderu Virtuti Militari I kl. (fot. ilustracyjna)

Foto: PAP/Albert Zawada

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie informacje na temat Virtuti Militari, rzekomo wystawionego na sprzedaż, podał początkowo Instytut Pamięci Narodowej?
  • Na co zwracali uwagę niektórzy komentatorzy?
  • W środę IPN rzucił nowe światło na sprawę orderu zamordowanego polskiego oficera. Co udało się ustalić?
  • Jak najnowsze doniesienia skomentował rzecznik MSZ Maciej Wewiór?
  • Kim był kapitan Juliusz Roman Heinzel?

„Skandaliczna aukcja na ukraińskim portalu!” – takimi słowami zaczynał się wpis, opublikowany we wtorek 17 marca na oficjalnym koncie Instytutu Pamięci Narodowej w serwisie X.

Komunikat głosił, że na jednym z ukraińskich portali internetowych pojawiła się oferta sprzedaży Orderu Wojennego Virtuti Militari, którym odznaczono oficera zamordowanego przez NKWD wiosną 1940 r.

Czytaj więcej

Rosja znów będzie głosić kłamstwo katyńskie? Wypowiedź prokuratora

Virtuti Militari na sprzedaż? IPN alarmował o „skandalicznej aukcji”

IPN wyjaśnił, że dzięki widniejącemu na orderze numerowi można zidentyfikować oficera, który otrzymał odznaczenie, teraz wystawione na sprzedaż. Według Instytutu, odznaczonym był „kapitan Juliusz Roman Heinzel, potomek zasłużonych dla Łodzi fabrykantów pochodzących z Niemiec, bohater wojny z bolszewikami”.

Reklama
Reklama

„Stan orderu wskazuje na jego odnalezienie podczas poszukiwań ofiar zbrodni” – oświadczył Instytut. W komunikacie IPN zaprotestował „przeciwko moralnie nagannemu komercjalizowaniu jednej z największych zbrodni sowieckich popełnionych w czasie II wojny światowej”. Instytut apelował też do właściciela orderu o przekazanie odznaczenia („bezcennej pamiątki”) polskim władzom, a do administracji portalu zwrócił się o zakończenie aukcji.

„Miejsce bezcennych świadectw historii jest w zbiorach instytucji pamięci. Pamięć o ofiarach nie może być przedmiotem handlu” – podkreślił IPN.

Nowe fakty ws. sprzedaży odznaczenia. IPN: Order jest w rękach rodziny

Gdy sprawa wystawionego na sprzedaż odznaczenia stała się głośna, pojawiły się głosy oburzenia, m.in. ze strony polityków, jednak część komentatorów zwracała uwagę na wygląd oferowanego na aukcji przedmiotu i wątpliwości, czy order jest prawdziwy. W środę IPN opublikował kolejny komunikat, który rzuca na sprawę nowe światło.

Prawdziwy order polskiego oficera zamordowanego w 1940 r. „znajduje się w rękach rodziny” – poinformowano we wpisie w serwisie X. W tekście zaznaczono, że udało się to ustalić dzięki nagłośnieniu sprawy aukcji. IPN podał, że kpt. Heinzel został odznaczony Krzyżem Srebrnym Orderu Wojskowego Virtuti Militari o numerze 3353.

Komunikat głosi, że w środę do Instytutu Pamięci Narodowej zgłosił się przedstawiciel rodziny ofiary, który „zapewnił, że oryginał orderu znajduje się w rękach rodziny”. „Zatem oferowany egzemplarz może być wtórnikiem lub falsyfikatem, stanowiącym próbę oszustwa” – konkluduje IPN, dodając, że „pamięć o ofiarach nie może być przedmiotem handlu ani narzędziem manipulacji, niezależnie od tego, czy mamy do czynienia z autentycznymi przedmiotami, czy ich falsyfikatami”.

Reklama
Reklama

„Dobrze, że IPN opublikował nowe wyjaśnienia ws. przedmiotu opisanego jako Order Wojenny Virtuti Militari” – skomentował na X rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Maciej Wewiór. Dodał, że pierwotny wpis IPN o „skandalicznej aukcji na ukraińskim portalu” stał się „paliwem dla części środowisk politycznych”.

Wcześniej chargé d’affaires Polski na Ukrainie Piotr Łukasiewicz ogłosił, że ambasada RP w Kijowie podjęła działania w związku z pojawieniem się na jednym z ukraińskich portali internetowych oferty sprzedaży przedmiotu opisanego jako Order Wojenny Virtuti Militari.

„Placówka pozostaje w stałym kontakcie z ukraińskimi służbami oraz właściwymi instytucjami i prowadzi działania mające na celu wyjaśnienie okoliczności tej sprawy oraz zabezpieczenie odznaczenia. Sprawdzimy jego autentyczność” – brzmiał komunikat.

Order Virtuti Militari

Virtuti Militari to najwyższe polskie odznaczenie wojenne, nadawane za zasługi bojowe. To jeden z najstarszych orderów wojennych na świecie. Został ustanowiony przez króla Stanisława Augusta Poniatowskiego 22 czerwca 1792 roku dla uczczenia zwycięstwa w bitwie pod Zieleńcami. 

„Apeluję do wszystkich o powstrzymanie się od udziału w przedmiotowej aukcji. Jednocześnie mając na uwadze wrażliwy charakter sprawy proszę o weryfikowanie informacji i upowszechnianie jedynie oficjalnych komunikatów. W sytuacji wojennej oraz konfrontacji propagandowej wszelkie wpisy i apele przesądzające o sprawie mogą karmić propagandę naszych przeciwników” – napisał Łukasiewicz.

Reklama
Reklama

Kim był kapitan Juliusz Heinzel?

Jak podał IPN, kapitan Juliusz Roman Heinzel dowodził „jednym ze szwadronów legendarnego 16 Pułku Ułanów Wielkopolskich”, a za męstwo na polu walki został odznaczony Krzyżem Srebrnym Orderu Wojskowego Virtuti Militari, Medalem Pamiątkowym za Wojnę 1918-1921 oraz Medalem Dziesięciolecia Odzyskanej Niepodległości.

Czytaj więcej

Kłamstwo katyńskie znów użyteczne

Instytut przekazał, że we wrześniu 1939 r. kapitan wrócił do czynnej służby wojskowej, a następnie dostał się do sowieckiej niewoli. „Wiosną 1940 r. z obozu w Starobielsku został przewieziony do Charkowa, zamordowany w piwnicach więzienia NKWD i pogrzebany niedaleko wsi Piatichatki. Jego los podzieliło około 3800 polskich oficerów” – czytaliśmy.

Kpt. Juliusz Heinzel jest pochowany na otwartym w czerwcu 2000 r. Cmentarzu Ofiar Totalitaryzmu w Charkowie.

Historia Polski
Stetoskop i rewolwer, czyli lekarze Marszałka Piłsudskiego
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Historia Polski
Pułkownik Hartman – „ojciec polskich cichociemnych”
Historia Polski
Czarzasty kontra Rose. Niepotrzebna i szkodliwa awantura
Historia Polski
Anne Sebba: Wielu czołowych dygnitarzy nazistowskiego państwa nie kryło zamiłowania do muzyki
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama