28 lutego 1944 roku ukraińscy żołnierze 4 Pułku Policyjnego SS 14 Dywizji SS „Galizien”, pod dowództwem niemieckiego kapitana, wraz z okolicznym oddziałem Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) dokonali ludobójstwa polskiej ludności z miejscowości Huta Pieniacka. Śmierć poniosło około 850 osób.

Na dzisiejszych uroczystościach pojawili się m.in wiceminister spraw zagranicznych Jan Dziedziczak i sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP Adam Kwiatkowski. Uczestnicy usłyszeli list napisany przez prezydenta Andrzeja Dudę.

Kilkaset metrów dalej zebrała się kilkudziesięcioosobowa grupa ukraińskich nacjonalistów. Protestujący mieli ze sobą czerwono-czarne flagi.

 

Podczas modlitwy ekumenicznej wykrzykiwali hasła: „Bandera jest naszym bohaterem!”. 

Zdaniem wiceprezesa IPN Krzysztofa Szwagrzyka jest to kolejny element prowokacji, który wykonano w tym miejscu. - Bolesnym jest także fakt, że witają nas tutaj flagi banderowskie. To chyba nie jest jeszcze czas, kiedy możemy mówić o pojednaniu - powiedział.