Rzeczpospolita: Co powinno zostać w głowie po lekturze pana książki „Biały snajper: Simo Häyhä”?
Tapio Saarelainen: Przede wszystkim chciałbym uświadomić czytelnikom, jak wielkie znaczenie może mieć na wojnie jeden żołnierz piechoty. Simo Häyhä odgrywał podczas radziecko-fińskiego konfliktu kluczową rolę w podtrzymywaniu ducha walki, służąc za wzór i skutecznie zachęcając rodaków do kontynuowania oporu, nie odpuszczania ani na krok. Chodzi więc nie tylko o setki zabitych przez niego wrogów, ale i przemożny efekt psychologiczny.
Ten efekt był widoczny także w szeregach Rosjan, którzy z przerażeniem podawali sobie informacje o dokonaniach „Białej śmierci”, jak nazwano Häyhę.
Ta sława doprowadziła do tego, że za jego głowę wyznaczono nagrodę. Skierowano przeciwko niemu olbrzymie siły, próbowano wyeliminować z moździerzy, poprzez ostrzał artyleryjski i intensywny ostrzał z karabinów maszynowych.
Na czym polegała jego wyjątkowość, tajemnica sukcesów?
Simo Häyhä miał naturalny dar, jego zdolność do precyzyjnej oceny odległości była jedyną w swoim rodzaju. Häyhä miał jednak nie tylko sokoli wzrok, ale i unikalną umiejętność wychwytywania anomalii w otoczeniu, dzięki czemu z łatwością wykrywał wroga. A gdy takiego namierzył, wkrótce potem go eliminował.
Czy dziś fińscy snajperzy korzystają z jego doświadczeń?
Tak, mam w tym zresztą skromny udział, bo między innymi opracowałem, we współpracy z innymi fińskimi zawodowymi żołnierzami, instrukcję snajperską dla naszych sił zbrojnych, dzięki czemu w Finlandii rozwijamy trening strzelecki w oparciu o najlepsze tradycje.
A skąd czerpał pan wiedzę o Simo Häyhi?
Moja książka opiera się na obszernych wywiadach, które na przestrzeni pięciu lat przeprowadziłem z samym Simo Häyhą. Uzyskane informacje potwierdzałem także kontaktując się z jego krewnymi i przyjaciółmi. Ponadto te relacje okazały się zbieżne z tym, co udało mi się wyciągnąć z dokumentów w archiwach. Dzięki temu mam pewność, że książka wiarygodnie opisuje życie Simo Häyhi przed i po wojnie zimowej.
Tapio Saarelainen i Simo Häyhä. Zdjęcie z archiwum prywatnego Saarelainena
A co zrobiło na panu największe wrażenie podczas wielu lat zbierania materiałów na temat Simo Häyhi?
Chyba jego odwaga i zarazem skromność. Nigdy nie puszył się swoimi osiągnięciami, ale raczej podkreślał, że robił jedynie to, co mu kazano i robił to tak dobrze, jak tylko mógł.
rozmawiał Paweł Szaniawski
Tapio Saarelainen to oficer w fińskiej armii. Przez dwie dekady ćwiczył snajperów, także w oparciu o doświadczenia Simo Häyhi, najwybitniejszego snajpera wojny radziecko-fińskiej z lat 1939-1940, którego życie przez wiele lat analizował i z którym rozmawiał kilkadziesiąt razy aż do jego śmierci w 2002 roku. Od 17 lipca w polskich księgarniach dostępna jest książka Saarelainena „Biały snajper: Simo Häyhä”.