Reklama

IPN będzie uczył w katowni

Za 2 mln zł Instytut Pamięci Narodowej kupił piwnice, w których znajdowały się cele Kwatery Głównej NKWD w Warszawie.

Aktualizacja: 16.12.2017 05:59 Publikacja: 14.12.2017 18:41

Foto: PAP/Tomasz Gzell

Katownia znajdowała się w piwnicach budynku przy ul. Strzeleckiej. Urzędował w niej m.in. generał Iwan Sierow odpowiedzialny za zbrodnię katyńską. Tam znajdowała się też jedna z pierwszych siedzib Urzędu Bezpieczeństwa.

Areszt funkcjonował od 1945 do 1948 roku. – Więziono w nim co najmniej kilkaset, a może nawet kilka tysięcy osób – mówi dr Jarosław Szarek, prezes IPN.

W przyszłym roku powstanie tam ośrodek edukacyjny. Instytut planuje zorganizować zajęcia dla uczniów, dzięki którym każdy będzie mógł zapoznać się z warunkami, w których więzieni byli żołnierze podziemia niepodległościowego.

Do dzisiaj zachowały się w tych piwnicach unikalne inskrypcje, wykonane przez więzionych m.in. ostrymi narzędziami, ale także zapisane ołówkiem kopiowym, kredą, węglem. Do dzisiaj można odczytać nazwiska i daty ich uwięzienia. – To niezwykłe miejsce. Możemy chyba zaryzykować stwierdzenie, że nie ma drugich takich piwnic z tak licznymi śladami po dawnych więźniach – dodaje Szarek.

– W relacjach mieszkańców Pragi było to jedno z najbardziej strasznych, przerażających miejsc, o których bano się nawet mówić – dodaje historyk dr Dariusz Gałaszewski z warszawskiego Biura Edukacji Narodowej IPN.

Reklama
Reklama

Wiceprezes IPN prof. Krzysztof Szwagrzyk zapowiada, że przy ulicy Strzeleckiej zostaną przeprowadzone prace poszukiwawcze, bo w miejscu tym odbywały się egzekucje. Być może ofiary były chowane na dziedzińcu siedziby NKWD lub w piwnicach.

W archiwum IPN znajduje się raport wywiadu Obszaru Centralnego Delegatury Sił Zbrojnych na Kraj z sierpnia 1945 r., w którym czytamy: „W Warszawie na Strzeleckiej codziennie od trzech tygodni dokonywane są egzekucje na członkach AK. O godz. 3–4 rano wiesza się siedmiu–ośmiu skazańców. Niezależnie od tego, tyluż więźniów rozstrzeliwuje się w piwnicach. Przed śmiercią stosowane są najpotworniejsze tortury”.

Jerzy Sienkiewicz ps. Rudy, powstaniec warszawski, skazany w latach stalinowskich za szpiegostwo na rzecz USA, opisywał nam w 2014 r., że „cela miała może trzy na trzy metry”. – Ściany z surowej cegły. Posadzka betonowa, na niej węglowy miał i snopki słomy. Były w niej miliony pcheł – opowiadał nam nieżyjący już żołnierz AK.

Obiekt przy Strzeleckiej 8 powstał w drugiej połowie lat 30. XX w. i do roku 1939 pozostawał niezamieszkany. Po wyprowadzeniu z tego miejsca pod koniec lat 40. bezpieki miejsce to zasiedlono, a piwnice oddano w użytkowanie lokatorom. Mieszkali tu m.in. dawni funkcjonariusze bezpieki.

Historia
Agentka, której ufał Canaris. Niezwykła historia Haliny Szymańskiej
Historia
Skafandry, które zmieniły świat. Nowy skarb trafił do polskiego muzeum
Historia
Ministerstwo kultury nie chce kolejnego muzeum o zbrodni pomorskiej
Historia
Artefakty z Auschwitz znów na aukcji w Niemczech. Polski rząd tym razem nie reaguje
Historia
Julia Boyd: Po wojnie nikt nie zapytał Niemców: „Co wyście sobie myśleli?”
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama