"Rozumiemy ból i oburzenie tych wszystkich, którzy wiedzą, jak fałszywe i krzywdzące są określenia takie jak "polskie obozy koncentracyjne" czy "polskie obozy zagłady". Wiemy jednak, że wynikają one przeważnie z niewiedzy, więc właściwym sposobem reagowania na nie jest edukacja" - napisał profesor Dariusz Stola w oświadczeniu zamieszczonym na stornie POLIN.
Ustawa o IPN, której nowelizacja została uchwalona przez Sejm w ostatni piątek, wprowadziła napięcie w stosunkach polsko-izraelskich. Wedle nowych przepisów kara grzywny lub więzienia przewidziana została za "przypisywanie narodowi polskiemu odpowiedzialności lub współodpowiedzialności za popełnione przez III Rzeszę Niemiecką zbrodnie nazistowskie".
Czytaj także: Polityczny spór o Holokaust
"Nie są dobre prawa, które mogą negatywnie odbić się na badaniach historycznych, czyli na poznawaniu prawdy o przeszłości, a proponowana ustawa niesie tego duże ryzyko" - napisał prof. Stola.
Zdaniem dyrektora POLIN przepisy zawarte w ustawie będą budować atmosferę zastraszania, zniechęcając badaczy do zgłębiania zbrodni popełnianych na polskich terenach w XX wieku. Profesor przywołuje tu przypadki ataków na kilku naukowców zajmujących się Zagładą na ziemiach polskich, " które ze zgorszeniem obserwowaliśmy w ostatnich latach".
"Ponadto, niemal na pewno zostanie przez wielu odebrana jako próba zduszenia dyskusji o zbrodniach popełnionych przez Polaków, próba politycznej ingerencji w spory historyczne, jako potwierdzenie niechętnych Polsce uprzedzeń" - pisze profesor.
Stola podkreśla, że stworzenie przestrzeni do szczerych debat o trudnej polskiej historii było "wielkim sukcesem III RP". Zbiorowym osiągnięciem było według niego stworzenia pola do dyskusji o takich zjawiskach jak mord w Jedwabnem, współpraca z komunistycznym aparatem bezpieczeństwa czy powojenne wysiedlenia Niemców.
"Nie odpowiadamy za przeszłość, na którą nie mieliśmy wpływu. Odpowiadamy jednak za to, co z tą przeszłością zrobimy dziś" - pisze profesor Stola. Podkreśla, że ofiarom historycznych zbrodni jesteśmy winni prawdę, a tej najlepiej służy dyskusja - rzeczowa i otwarta.